Główni Aktorzy

Główni Aktorzy

piątek, 29 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 20

Oczywiście za rękę złapał mnie Harry i powiedział :
- Angel wysłuchaj mnie, proszę cię.. ta jedyna szansa, błagam. – Prosił mnie jak tylko mógł.
- Dobrze, wysłucham cię bo chce wiedzieć dlaczego to zrobiłeś. Chodź do mnie do pokoju, nie chce stać w korytarzu. – powiedziałam i weszliśmy do mojego pokoju, po czym usiedliśmy na łóżku. – No więc słucham. – powiedziałam siedząc po turecku na łóżku, Harry usiadł tak samo i zaczął mówić.
- No więc, zacznijmy od początku w ostatniej trasie koncertowej poznałem Dove i byliśmy ze sobą, byliśmy szczęśliwi, kochaliśmy się, ale gdy trasa się skończyła Dove musiała wracać do domu, a ja tu do Londynu, razem z chłopakami. Widywaliśmy się, Dove przyjeżdżała tu kilka razu w miesiącu, ale wreszcie doszliśmy do tego, że związek przez Internet nie ma sensu, więc zerwaliśmy, ale ja przez miesiąc nadal ją kochałem, później pojawiła się Taylor Swift i z nią zacząłem się bawić, chłopaki byli temu przeciwni, tak jak związkowi z Dove, wreszcie wyleczyłem rany w sercu i byłem szczęśliwy, kilka miesięcy później pojawiłaś się ty, piękna kolorowłosa, która namieszała w głowie nie jednemu chłopakowi. W tedy na tym spotkaniu z twoimi przyjaciółmi, gdy zobaczyłem ciebie razem z Dove nie wiedziałem o co chodzi, no ale niestety tego dnia przypomniałem sobie wszystko co mnie z nią łączyło… tydzień w Paryżu, mecz w Barcelonie, trzy dni w Mediolanie.. wszystko było takie idealne, przypominając sobie to wszystko po prostu na nowo ją pokochałem, moje serce wtedy podzieliło się na dwie części, na ciebie i Dove. Dzień później z twojego telefonu wziąłem numer Dove i poprosiłem o spotkanie, przez te kilka godzin gdy byłem razem z Dove zapomniałem się o wszystkim, wróciłem do wszystkiego co było wcześniej… i gdy ją odprowadzałem, zapomniałem się w najwyższym stopniu i ją pocałowałem, to był błąd którego nigdy nie zapomnę… ale do niczego więcej nie doszło, głupi pocałunek.. gdy doszedłem do domu i zobaczyłem ciebie szczęśliwą na kolanach Niall’a poczułem, że wszystko spieprzyłem. W tedy uświadomiłem sobie, że nienawidzę Dove, ta dziewczyna gdzie by się nie pojawiła robi kłopoty.. też uświadomiłem sobie, że kocham cię i będę o ciebie walczył z każdym kto będzie chciał mi cię zabrać. – skończył, a ja po prostu popłakałam się i wbiegłam z pokoju, a Harry za mną. Wbiegłam do przedpokoju i zaczęłam zakładać buty.
- Chciałaś znać prawdę. – powiedział Harry z salonu, gdy wbiegł do przedpokoju powiedziałam :
- Jesteś zwykłym draniem, tak nagle przestałeś mnie kochać bo pojawiła się Dove ? Nienawidzę cię za to Harry, nienawidzę.. – powiedziałam ze łzami w oczach, wzięłam klucze do auta i pojechałam do najbliższej kawiarni, czyli do ‘’ HALO CA’FE ‘’, usiadłam przy wolnym stoliku, nie płacząc układałam sobie wszystko w głowie. Podszedł do mnie kelner.
- Co dla pani ? – zapytał.
- Emm.. poproszę małą czarną.  – odpowiedziałam.
- Dobrze, niedługo będzie. – powiedział kelner i odszedł. Po chwili w moich oczach pojawił się Alex.. ten to zawsze wie kiedy się pojawić.
- Hej Ang, coś się stało ? Dlaczego siedzisz sama ? – zapytał.
- Echhh, stało się i to dużo… - powiedziałam.
- Okej, opowiadaj. – powiedział i usiadł na kanapie naprzeciwko mnie, a ja zaczęłam mu opowiadać co się stało, gdy skończyłam ten powiedział –Harry to zwykły dupek, ale w końcu to był zwykły impuls.. więc wiesz, ale jeśli go kochasz to daj mu jeszcze jedną szansę, naprawdę.
- Alex, ale ja nie wiem.. nie wiem czy umiem mu wybaczyć. – powiedziałam, a po moim policzku zleciała pojedyncza łza.
- Ang, jest już 21 nie czas na te rozmowy.. coś czuję, że nie masz ochoty wracać, do domu, prawda ? więc, jeśli chcesz możesz przenocować u mnie. – powiedział, a ja za to byłam mu ogromnie wdzięczna, pojechaliśmy moim autem do jego bloku, weszliśmy do mieszkania, mimo że mieszkał w bloku miał piękne mieszkanie.
- Jesteś głodna ? A co ja się ciebie pytam, chodź do kuchni chyba mam coś do jedzenia. – powiedział, no tak typowy chłopak.. po małej kolacji, Alex pokazał mi wolny pokój gdzie miałam przenocować, wzięłam prysznic i w pożyczonej od Alexa podkoszulce poszłam spać, byłam wykończona całą tą sytuacją.

~W domu One Direction~

- Do cholery gdzie ona jest. – powiedział Niall.
- A jeśli coś jej się stało ? – panikował Liam.
- Spokojnie, Ang jest dużą dziewczynką.. – powiedział Lou, ale po chwili dodał – mogła by chociaż wziąć telefon.
- Chłopaki to na marne, jest dwunasta w nocy, a my na nią czekamy. Pewnie zatrzymała się u przyjaciółki, chodźmy spać, jutro mamy wywiad i koncert więc musimy być wypoczęci. – powiedział Zayn, a reszta mu przytaknęła i poszliśmy każdy do swojego pokoju.

~~Angela~~ * NASTĘPNEGO DNIA *

Obudziłam się, rozejrzałam się po pokoju.. na pewno nie był to ten pokuj w którym budziłam się od jakiegoś czasu, spojrzałam na zegar na ścianie, zegar wskazywał 11.50. Zdziwiło mnie, że tak długo spałam. Wstałam z łóżka, przebrałam się w wczorajsze ciuchy, uczesałam włosy w koka i zeszłam na duł w salonie siedział Alex.
- Hej Ang, jak się spało ? – zapytał mnie Alex.
- Dobrze, wiesz ja już będę szła do domu, nie chce do niego wracać, a tym bardziej tam mieszkać, więc po drodze jeszcze przejdę się do mojego byłego mieszkania, żeby odświeżyć tam trochę, a później zamierzam iść do obecnego domu i zabrać wszystkie rzeczy. – powiedziałam tłumacząc mu.
- Okej, Pa. – powiedział i odprowadził mnie do drzwi, wyszłam i wsiadłam w auto odjeżdżając do mojego starego mieszkania, weszłam do hotelu i wzięłam klucze i poszłam na górę. Weszłam do mieszkania i zobaczyłam kompletnie inny pokój niż mój, no tak moje stare mieszkanie jest oddane komu innemu, a ja mam te. Mówiąc szczerze bardziej mi się podoba, stałam w salonie . Czułam się dziwnie, ten salon miał stać się moim nowym mieszkaniem. Zauważyłam, że obok mnie stoją 3 pary drzwi, weszłam do pierwszych i zobaczyłam śliczną  sypialnie . Wyszłam z tego pokoju i otworzyłam drugie drzwi, zauważyłam piękną kuchnię kochnie . Znów wyszłam i weszłam do trzecich drzwi i moim oczom ukazała się  łazienka Wyszłam z niej i usiadłam w salonie łzy spływały mi po policzkach, czułam jak moje serce dzieli się na miliony kawałków. Czułam się zdradzona i czułam się okropnie, kochałam Harre’go mimo wszystko.. nie mogę o nim zapomnieć. Postanowiłam się ogarnąć i wreszcie pójść do domu One Direction spakować swoje rzeczy. Wyszłam z domu zamykając drzwi. Zeszłam na duł i wsiadłam w auto, po czym odjechałam. Po jakiś 40 minutach stania w korku, weszłam do domu One Direction, w salonie siedzieli wszyscy chłopaki oprócz Hazzy.
- Ang, wreszcie. Mogłaś wziąć ze sobą telefon.  – powiedział Zayn, przytulając mnie.
- Hej chłopaki, tak wiem, zapomniałam telefonu. – powiedziałam siadając na kanapie. Jak ja miałam im to powiedzieć ? – myślałam.
- Gdzie nocowałaś ? – zapytał mnie Lou, co wybiło mnie z rytmu.
- Nocowałam ? – zapytałam nie wiedząc co powiedzieć. Musiałam powiedzieć prawdę. – Nocowałam u Alexa.. – powiedziałam nie pewnie.
- U ALEXA ? Ang… czy ty naprawdę nie kochasz już Hazzy ? – powiedział Lou.
- Spokojnie, nie spałam z nim. Po prostu nocowałam u niego. – uśmiechnęłam się.
- Ej, Ang, ale ja mam nadzieję, że nie chcesz się  stąd wyprowadzić przez Harre’go ? – zapytał Niall.
- No.. właśnie chłopaki, ja już zakwaterowałam się w moim starym hotelu i przyjechałam tylko po swoje rzeczy. – wytłumaczyłam im.
- Ang, do cholery, nie rób tego. – powiedział Zayn.
- Chłopaki, ja nie mogę mieszkać z Hazzą pod jednym dachem. Przepraszam, pójdę pod prysznic i zacznę się pakować. – powiedziałam, a ci w milczeniu przyglądali się temu co robię. Poszłam na górę. Weszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic przebrałam się w  coś stosownego uczesałam swoje włosy w koński wysoki ogon i zrobiłam mocny makijaż, żeby zamaskować zapłakaną twarz. Weszłam do pokoju i zaczęłam się pakować, moje ubrania zajęły 3 walizki, kosmetyki i przyrządy do włosów, biżuterie i wszystkie inne rzeczy które stały na półkach schowałam do 4 już walizki. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi, a ja odpowiedziałam krótkim
-Proszę. – powiedziałam i odwróciłam się do tyłu gdzie moim oczom ukazał się Harry.
- Dlaczego to robisz ? – zapytał.
- Muszę odpocząć od tego wszystkiego. – powiedziałam krótko.
- Och Ang, nie wygłupiaj się. – powiedział do mnie siadając na łóżku.
- Harry daj mi spokój, muszę sobie wszystko przemyśleć. – powiedziałam, i usłyszałam krzyk Niall’a z dołu
- Harry, za 20 minut mamy być na arenie. Rusz swoje cztery litery i chodź.
- Już idę. – Odkrzyknął Harry. – Ang, wiedz, że żałuję tego co zrobiłem i nadal naprawdę cię kocham. – dodał i wyszedł z pokoju, a w moich oczach pojawiły się łzy.
- Ja ciebie też Harry… - powiedziałam sama do siebie i kończyłam się pakować, po jakiś 30 minutach siedziałam już na dole ze wszystkimi rzeczami. Postanowiłam napisać list do chłopaków.

Chłopaki.. będę tęsknić za tymi wygłupami. Kocham was, ale niestety muszę to zrobić.. nie dlatego, że Harry tu jest, ale dlatego, że nie będę czuła się dobrze w towarzystwie pięciu super sexownych chłopaków, rozumiecie, mnie prawda ? No tak i tak mi nie odpowiecie.. no więc pamiętajcie, że jeszcze nie raz się spotkamy. Za 2 tygodnie są mistrzostwa taneczne, więc teraz mam codziennie zajęcia z Patrickiem, postaram się przyjechać w piątek na wasz kolejny koncert. Kocham was <3
                                                                                                               Angela ;*  

Po zostawieniu listu w salonie wyszłam z domu i wsadziłam walizki do auta, zamknęłam drzwi do domu One Direction, a klucze wsadziłam do szufladki w moim samochodzie. Przekręciłam kluczyki w stacyjce po czym odjechałam, do hotelu, tam czekał na mnie już zamówiony wcześniej lokai, który miał zabrać moje walizki do pokoju. Weszłam do pokoju, a tam właśnie zostawiłam swoje walizki, była 15.38, o 16.30 mam zajęcia z Patrickiem, więc zaczęłam się szykować, wzięłam długą ciepłą kąpiel relaksując się przy tym, po jakiś 20 minutach wyszłam i zaczęłam się wycierać, w swoim  czerwonym szlafroku  i mało pasownej  bieliźnie wyszłam z łazienki i weszłam do sypialni gdzie stały walizki, zaczęłam szukać czegoś na zajęcia wybrałam  coś sportowego przebrałam się i zaczęłam suszyć włosy, po czym spięłam je w wysoki koński ogon, była 16.15, postanowiłam już wyjść, zamknęłam pokój i wsiadłam do auta. Po niecałych 10 minutach byłam na miejscu wysiadłam z auta, było dość zimno, a ja byłam tylko w podkoszulce, ponieważ zostawiłam swój bezrenkawinik w hotelu. Tak Ang. Jesteś mądra – pomyślałam. Weszłam do Sali, gdzie byli już wszyscy, Milly i Eleanor gadały razem, a ja słyszałam, że gadają o tym co zrobiła Dove. Chciałam kierować się w stronę Milly i El, ale moją drogę właśnie zagrodził Alex, a na mojej twarzy sam pojawił się uśmiech, gadaliśmy o tym co u mnie itp. Wreszcie wszedł Patrick i powiedział.
- Kochani, znacie już cały układ na pamięć, więc od dziś czyli od wtorku do następnej środy będziemy pracować codziennie przypominając sobie układ, ponieważ już w następny piątek są mistrzostwa, wiecie o tym prawda ? I jeśli wygramy pojedziemy w trasę taneczną na cały miesiąc. Wierzę w was, bo jesteście naprawdę dobrzy. No więc zaczynamy od początku. – powiedział i zaczęliśmy trenować.

~~One Direction~~

Koncert ma zacząć się za 10 minut właśnie były ostatnie poprawki, gdy nagle usłyszeliśmy ZAPRASZAMY NA SCENĘ ONE DIRECTION, po tym haśle wszyscy weszliśmy na scenę i zaczęliśmy śpiewać mieliśmy zagrać 15 piosenek, zaczęliśmy od ‘’ Best Song Ever ‘’, ‘’ Does He Know ‘’, ‘’ Live while we’re Young ‘’, ‘’ Gotta Be You ‘’, ‘’ You & I ‘’, ‘’ One Thing ‘’, ‘’ Little Things ‘’, ‘’ Up All Night ‘’. ‘’ Story Of My life ‘’, ‘’ Irresistible ‘’, ‘’ Another World ‘’, ‘’ Kiss You ‘’, ‘’ Midnight Memories ‘’, ‘’ Magic ‘’ I porzegnaliśmy fanki piosenką ‘’ On Way Or Another ‘’. Zeszliśmy ze sceny I poszliśmy z Paulem do czarnego busa I pojechaliśmy do domu. Tam było pusto, tylko w salonie zastaliśmy list od Ang, przeczytaliśmy go, a Harry poszedł do siebie do pokoju, widać było że ma doła.

~~Harry~~

Wszedłem do pokoju, a na łóżku zobaczyłem kartkę.

Harry.. wiem, że teraz jesteś na mnie cholernie łzy i czujesz żal, ale ja muszę zapomnieć o tym co mi zrobiłeś. Ja nadal cię kocham i nie mogę o tym zapomnieć. Nie mieści mi się w głowie, że ty na ten moment o mnie ‘’ zapomniałeś ‘’, dlatego trudno mi to wybaczyć, może faktycznie ty i Dove to przeznaczenie ? Pewnie teraz myślisz ‘’ Co ona wygaduje ? ‘’, ale przemyśl to, to nie może być zwykły przypadek, że się spotkaliście. Obiecuję, że niedługo pogadamy w realu, zależy mi na tobie i nawet gdy nie będziemy razem, będę z tobą rozmawiać, po prostu daj mi to przemyśleć. Kocham cię <3
                                                                                                                Angela ;3


Gdy to czytałem w moich oczach pojawiały się łzy, nie miałem pojęcia czemu… strasznie ją kochałem i pragnąłem żeby dała mi tą jeszcze jedną szansę, no ale co mogłem zrobić.. NIC. 

                   ***********************************************

Heeeeej, przepraszam, że tak długo nic nie dodałam, ale byłam na koloniach, a później nie miałam weny żeby pisać, a więc teraz dodaję.. Tak oto prezentuje się rozdział 20 :) Mam nadzieje, że się podoba :** 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz