Główni Aktorzy

Główni Aktorzy

niedziela, 10 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 18

Siedziałam w swoim pokoju, nagle skapowałam się że mój telefon jest na dole zeszłam po niego.

~~Harry~~

Po naszej kłótni siedziałem sam w salonie, zobaczyłem telefon Ang, postanowiłem go przejrzeć, wiem ty było nie fair, ale musiałem. Wszedłem jej w sms, ostatnio pisała z Milly.. nie dziwiło mnie to, przyjaźniły się. Później była Eleanor, Louis, Zayn, Alex, Perrie i Dove, wszedłem w archiwum z Dove, wziąłem jej numer telefonu.. słyszałem jak ktoś schodzi po schodach, nie wiedziałem kto to, więc szybko odłożyłem telefon Ang na stoliku, odwróciłem się w stronę schodów, zobaczyłem Ang.
- Porozmawiamy ? – zapytałem.
- Mówiłam ci, że nie mamy o czym. Wszystko jest okej. – powiedziała i zabrała telefon.
- Gdyby było wszystko okej, to byś teraz usiadła przy mnie i byś się we mnie wtuliła.. a ty zamiast tego idziesz na górę, więc nie jest okej. – powiedziałem do niej.
- Dobra po prostu nie chce tobą gadać i tyle. – powiedziała i poszła na górę. Po tej rozmowie postanowiłem napisać do Dove.

Hej tu Harry, możemy się spotkać ?

Gdy napisałem, uświadomiłem sobie, że źle robię, ale chce się z nią spotkać. Po kilku minutach dostałem odpowiedź.

Hej.. no dobrze, za 15 minut w parku tam gdzie wczoraj ?
Nie wiedziałem co odpisać, kochałem Ang i chcę być przy niej, ale też mocno zależało mi na tym by spotkać się z Dove.. no dobrze, może jedno spotkanie nic nie zmieni.

Okej, zaraz będę.
Odpisałem i już chciałem wyjść, kiedy do przed pokoju wpadł Louis.
- A ty gdzie się wybierasz ? – zapytał ze złością.
- Do Dove, pamiętasz ją ? Jasne że pamiętasz. – powiedziałem.
- DO TEJ IDIOTKI ? – wykrzyknął i dodał – Harry, Ang teraz siedzi załamana u siebie w pokoju, a ty co ? Na spotkania z byłą chodzisz ?
- Louis… to tylko jedno spotkanie, wynagrodzę to jakoś  Ang. – powiedziałem.
- Rób co chcesz, ale później nie żałuj tego co zrobiłeś. – powiedział i poszedł z powrotem do salonu. Wyszedłem z domu i po 5 minutach byłem już w parku. Od razu zobaczyłem Dove, na mojej twarzy zagościł uśmiech.. znów poczułem się tak jak kiedyś. Podszedłem do niej, gadaliśmy o tym co wydarzyło się u nas przez ten cały czas przez który się nie widzieliśmy. Był już wieczór, odprowadzałem Dove do domu, gdy szliśmy zaczął padać deszcz. Zatrzymaliśmy się przed jej domem… ona tak ślicznie wyglądała w czasie deszczu, nie wiem dlaczego, ale pocałowałem ją. Pocałunek był namiętny i delikatny.. taki jak zawsze z Dove, uwielbiałem ją była taka delikatna.. po prostu moje serce podzieliło się na 2 osoby na Angel i Dove.. nie wiedziałem co robić. Oderwałem się od niej i pożegnaliśmy się. Po 20 minutach byłem już w domu. Otworzyłem drzwi, zdjąłem z siebie mokrą bluzę i wszedłem do środka w salonie zobaczyłem Nialla, Lou, Zayna i Ang… chwila ANG NA KOLANACH NIALLA, co to miało znaczyć. Poczułem się podle, gdy tylko Angel mnie zobaczyła mina z wesołej zmieniła się na smutną i poszła na górę, próbowałem ją zatrzymać niestety na marne. Usiadłem obok Lou.
- I co jak bawiłeś się z Dove ? – zapytał Lou, ja nie odpowiedziałem tylko poszedłem na górę. I zasnąłem.

~~Angel~~

Weszłam do pokoju, przebrałam się w  PIŻAMĘ i zasnęłam. Obudziłam się o 11.56… coraz później zaczynam się budzić. Poszłam pod szybki prysznic i przebrałam się w CICHY uczesałam włosy w koka i zeszłam na duł.
- Ohohoh… nowe cichy ? – zapytał Zayn, nagle do domu padł Niall, i pokazał nam gazetę.. a na okładce, był Harry z DOVE ‘’ Harry Styles i nowa dziewczyna ? Co z Angelą Werneson ? ‘’ W moich oczach pokazały się łzy, zabrałam Niallowi gazetę i poszłam z nią na górę. Siedziałam tam z 2 godziny.. wreszcie się uspokoiłam i zeszłam na duł. W salonie zobaczyłam całą piątkę.. Zayn, Lou i Niall patrzyli na mnie jak bym nie wiem co miała zaraz zrobić. Poszłam do kuchni,  a zaraz za mną Harry, poczułam jego ręce na mojej talii i oddech na szyi.
- Przestań. – powiedziałam, ale ten nie zareagował.
- Dlaczego ? – zapytał całują moją szyje.
- Harry do cholery przestań. – odepchnęłam go i pobiegłam na górę, a on za mną weszłam do mojego pokoju, ale on też tam wszedł.
- Teraz wyjaśnij mi o co ci chodzi ? – zapytał nerwowo Harry.
- O co mi chodzi ? Ty jeszcze pytasz o co mi chodzi ? – zapytałam go z taką samą złością.
- Nie mam pojęcia o co ci chodzi. – powiedział niewinnie, ale ja nie wytrzymałam, wyjęłam z szuflady szafki nocnej gazetę, którą przyniósł dziś Niall.
- O to mi chodzi. – krzyknęłam i rzuciłam w niego gazetą.
- Ang, ale to nie to co myślisz. – próbował się wytłumaczyć.
- NIE TO CO MYŚLĘ ? Tu ewidentnie widać, że liżesz się Dove.. JAK MOGŁEŚ ? JESTEŚ ZWYKŁYM DRANIEM, NIE CHCE CIĘ ZNAĆ. – powiedziałam i wybiegłam z pokoju, Harry pobiegł za mną, ale wyszłam na zewnątrz i odpaliłam swoje auto.

~~Harry~~


Gdy Angel na mnie nakrzyczała łzy same płynęły mi po policzkach, nie mogłem tego zatrzymać.. wiedziałem, że zrobiłem źle. Wtedy sobie uświadomiłem, że kocham tylko Ang.. ale teraz to już chyba za późno.

 ******************************************************************
Sorry, nie mam weny :'( 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz