Siedzieliśmy w salonie oglądając film, nagle Lou wstał i zapytał.
- Idę po sok, chce ktoś ? – zapytał Lou.
- Ja - powiedział Zayn.
- Ja też chce – powiedziałam.
- Okej. – powiedział Lou i poszedł do kuchni po sok, po kilka minutach
wrócił. Postawił swoją szklankę na stoliku, podał Zaynowi, a gdy miał podać mi
przywrócił się o nogi Nialla, który siedział obok mnie i cały sok poleciał na
mnie.
- LOUIS, ty debilu jestem cała w tym czymś. – powiedziałam ze złością, a
Zayn zaczął się śmiać z tego całego zdarzenia.
- Przepraszam. – powiedział Lou, drapiąc się w tył głowy.
- Dobra nie ważne, Ang idź się przebrać. A ty Lou usiądź, bo znów jakieś
szkody zrobisz. – powiedział Hary, a ja poszłam na górę. Weszłam do mojego
pokoju chcąc wybrać jakieś ciuchy przed przebraniem
się poszłam pod szybki prysznic, przebrałam się i wysuszyłam włosy, a następnie
zrobiłam delikatny makijaż. Po tym zeszłam na duł, gdzie wszyscy siedzieli
nadal oglądając film.
- Wreszcie jesteś. – powiedział Harry.
- Przegapiłam coś ? – zapytałam siadając obok Harre’go i Nialla.
- Nic specjalnego, film nudny.. jak każdy który wybiera Liam. –
powiedział Niall.
- EJJ. – oburzył się Li, na co ja się zaśmiałam i powróciliśmy do
oglądania filmu. Niespodziewanie zaczął dzwonić czyjś telefon, oczywiście do
kogo mógł ktoś dzwonić o takiej porze ? Do mnie, wyjęłam telefon z kieszeni,
zobaczyłam, że dzwoni Alex, odebrałam.
- Hej, Angela. – powiedział przystojniak
- O Alex, Hej. – powiedziałam uśmiechając się i wstając z kanapy.
- Jestem z Milly, Dove i Neufratem w parku, co ty na to żebyś do nas
dołączyła ? – zapytał.
- Mhh.. Okej.. ale czekaj.. MILLY ? Przecież ona.. – nie skończyłam bo
Alex mi przerwał.
- Nie jednak nie, Dove zmusiła ją do testu, a on okazał się negatywny. –
powiedział Alex, a mi spadł kamień z serca.
- Ochh.. no to w takim razie możemy świętować. – zaśmiałam się.
- Tak, to co wpadniesz ? – zapytał, a ja usłyszałam głos Milly. –
poczekaj dam ci Milly bo coś chcę.
- Okej. – uśmiechnęłam się.
- Hej Ang, wiemy że jest późno i ten twój Harry cię nie puści, ale z
Dove chcemy żeby on też wpadł.. jeśli oczywiście nie ma nic przeciwko. –
powiedziała rudowłosa.
- Okej, jeśli będzie chciał to nie ma sprawy. Pa. – powiedziałam i
wróciłam do salonu. – Muszę lecieć, Milly już nie ma doła więc chcemy iść do
jakiegoś klubu. – powiedziałam zakładając bejsoblówkę i całując Harre’go.
- Mogę iść z tobą ? – zapytał zielonooki.
- Mhh. Jasne, jak chcesz. –powiedziałam na co ten wziął bluzę i szybko
wyszedł ze mną do parku.
- Wreszcie mam okazje poznać twoich przyjaciół. – powiedział Harry, a ja
się na to zaśmiałam, właśnie dochodziliśmy do parku, gdzie od razu zobaczyłam
Milly, Alexa, Dove i Neufrata. Harry na ich widok wydawał się być zaskoczony..
nie mam pojęcia dlaczego.
- Hej. – powiedziała Milly i od razu do mnie podbiegła.
- Hej. – odpowiedziałam.
- Ty jesteś Harry, tak ? – zapytała rudowłosa, a mój Harry tylko
przytaknął.
- Milly – powiedziała wyciągając do niego rękę.
- Harry. – odpowiedział.
- A to jest Alex, Neufrat i Dove. – powiedziałam wskazując na każdą z
osób.
~~Harry~~
Wychodząc z Ang na spotkanie wiedziałem, że od razu się z nimi
zaprzyjaźnię.. przynajmniej tego chciałem. Weszliśmy do parku.. a tam
zobaczyłem MOJĄ BYŁĄ DZIEWCZYNĘ.. nie, nie to nie może być ona… byłem z nią
podczas trasy koncertowej.. ale co ona tu robi ? Dove.. kiedyś naprawdę ją
kochałem, ale związek przez Internet nie miał sensu więc zerwaliśmy. Patrząc na
nią przypomniały mi się wszystkie chwile spędzone z nią, znów poczułem to co
kiedyś, ale gdy rudowłosa dziewczyna siedząca obok Dove do nas podbiegła na
początku byłem pewny, że to zwykła fanka, ale nie.. przywitała się czule z Ang,
a później Ang zrobiła to samo z Dove… chwila SKĄD ONE SIĘ ZNAJĄ ? Angel
przedstawiła mnie z swoimi przyjaciółmi, Alex podszedł do Ang i pocałował ją..
poczułem zazdrość, ale nie mogłem oderwać wzroku od Dove.. te oczy, włosy..
wszystko powróciło.. cierpiałem przez dobry czas gdy się rozstaliśmy, a teraz ?
Nie mogłem uwierzyć, że ją widzę, aż wreszcie usłyszałem głos Ang.
- Harry, a ty co myślisz ? – zapytała mnie pokazując mi na swoim
smartfonie jakąś sukienkę.
- Śliczna. – powiedziałem uśmiechając się.. ale ta dobrze wiedziała, że
coś jest nie tak, Dove też o tym wiedziała, ale po chwili Dobe i Ang znów
zaczęły patrzeć na telefon Ang.. nie wiedziałem co myśleć.
~~Dove~~
Wiedziałam, że Ang jest z moim byłym.. ale moje uczucia do niego
zniknęły, nawet gdy znów zobaczyłam go na żywo nic na mnie nie działało. Harry
ciągle mi się przyglądał.. nie powiem przeszkadzało mi to.. w sumie,
znienawidziłam go za to, że się nie widywaliśmy.. ale postanowiłam wybierać
sukienkę z Ang.. w końcu, moja siostra za trzy tygodnie ma ślub.
- Idziemy do jakiejś pizzerii czy tu siedzimy ? – zapytała Milly.
- Chodźcie. – powiedziała Ang, wszyscy wstali, a Harry złapał ją za
rękę.. widziałam, że mu na niej zależało.
~~Angela~~
Harry dziwnie się zachowywał.. nie wiedziałam o co chodzi, ale przy
wszystkich wolałam o to nie pytać.. weszliśmy do pizzerii. Usiedliśmy przy
wolnym stoliku i zamówiliśmy pizze, podczas jedzenia śmieliśmy się ze wszystkiego.
Wreszcie poczułam, że musze do łazienki..
- Przepraszam, musze do łazienki. – powiedziałam i wyszłam. Zauważyłam,
że za mną idzie Milly, Neufrat i Alex. Dove i Harry zostali sami przy stoliku.
~~Harry~~
Zostałem z Dove sam.. nie wiedziałem jak zareagować, wreszcie
powiedziałem.
- Co u ciebie ? – zapytałem.
- W porządku. – powiedziała ozięble.. a ja nie wytrzymałem.
- DOVE do cholery, przecież się kochaliśmy, co ci nagle odbiło, że teraz
mnie unikasz ? – zapytałem ze złością.
- Mi odbiło ? HARRY.. opanuj się, od kiedy się spotkaliśmy wpatrujesz
się we mnie jak w obrazek.. wkurza mnie to. Kochasz Angel ? Jeśli tak, to o co
ci chodzi. – powiedziała, a ja zamarłem.
- Tak.. jasne kocham ją.. kocham ją jak cholera.. ale Dove, ja kiedyś
naprawdę cię kochałem.. a teraz.. teraz chyba to powróciło.. – powiedziałem
jąkając się.
- Harry, do cholery OGARNIJ SIĘ… - wykrzyknęła, a w tej chwili
zobaczyłem Ang, Milly i chłopaków.
- Harry źle się czuję, wracam do domu. – powiedziała Ang, zbierając
swoje rzeczy.. ja chciałem zostać z Dove i z nią porozmawiać, ale Ang, by się
domyśliła.
-Ang czekaj. – powiedziałem, gdy ta wychodziła. Odwróciła się i
poczekała, złapałem ją za rękę i mocno ścisnąłem. W drodze powrotnej nawet
słowa nie zamieniliśmy. Czułem, że ona wyczuwa.. to co się dzieje. Weszliśmy do
domu, gdzie Ang, nawet się nie przywitała poszła na górę do swojego pokoju. Usiadłem
w salonie na końcu kanapy.
- Uuu.. wyczuwam tu małą kłótnie naszych gołąbków. – powiedział Niall.
- Zamknij się. – powiedziałem ozięble do blondyna, a ci powrócili do
grania w karty.
~~Angela~~
Usiadłam na łóżku, nie miałam ochoty z nikim gadać. Może to co
powiedziała Milly to prawda… powiedziała, że Dove i Harry może byli razem i
powróciły między nimi uczucia.. na samą myśl w moich oczach pojawiły się łzy.
Płożyłam się na łóżku, a po moich policzkach same spływały łzy. Usłyszałam
pukanie do drzwi, nic nie mówiłam po chwili usłyszałam.
- Angel otwórz, to ja Zayn.. Harre’go tu nie ma. – powiedział, a ja
otworzyłam drzwi, moje oczy były całe zapłakane, Zayn zamknął drzwi i od razu
mnie przytulił odwzajemniłam przytulasa. Wziął mnie na ręce i posadził na
łóżku.
- Co się stało ? – zapytał odrywając się ode mnie.
- Nic, nie chce o tym rozmawiać. – powiedziałam.
- Okej, no to co ? Idź się wykąpać, a ja włączę jakiś film.
- Echh… dobrze.. – poszłam do szafy i wybrałam piżamę poszłam pod prysznic
wykąpałam się i przebrałam uczesałam włosy i wyszłam z łazienki, zobaczyłam
Zayna, który właśnie leżał na łóżku i włączał film, odwrócił się w moją stronę
i gestem pokazał, żebym usiadła obok niego. Usiadłam, Zayn włączył film, i położyliśmy
się, wtuliłam się z Zayna.. i po chwili usnęłam.
~~Zayn~~
Oglądaliśmy film, nagle zauważyłam, że Ang usnęła. Pocałowałem ją w
czoło i przytuliłem ją, oglądając nadal film. Usłyszałem pukanie drzwi, a po
chwili..
- Ang otwórz. – usłyszałem chrypkę Harre’go. Wstałem z łóżka tak, żeby
nie obudzić Ang. Podszedłem do drzwi, które właśnie otworzyłem. Harry zrobił
zdziwioną minę, gdy zobaczył mnie w drzwiach.
- Harry, to nie tak jak myślisz. – próbowałem się wytłumaczyć, ale Harry
miał taką złość w oczach, że chętnie by mnie teraz zabił. Wyszedłem z pokoju
Ang zamykając drzwi.
- Zrozum Angela jest moja i masz się od niej odwalić, ROZUMIESZ ? –
wykrzyknął mi w twarz Harry.
- Harry, ale to nie tak, wysłuchaj mnie. – powiedziałem spokojnie. A ten
tylko kiwnął głową – Po tym jak poszliśmy wszyscy do swoich pokoi, nie mogłem
tak siedzieć, nie wiedziałem co jest z Ang.. ale nie chodzi mi o to co teraz
myślisz, po prostu traktuję ją jak młodszą siostrę, więc poszedłem do niej.
Otworzyła drzwi.. cała zapłakana. Nie wiedziałem o co chodzi, więc chciałem ją
jakoś pocieszyć, zaczęliśmy oglądać film ona usnęła, a ja nie chciałem, żeby
została sama, bo.. – nie dokończyłem bo Harry mi przerwał.
- BO ? Bo ją kochasz Zayn. – powiedział i nawet nie wiem jak.. po prostu
zaczęliśmy się bić..
- Chłopaki co wy wyprawiacie? – powiedział Niall i zaczął nas
rozdzielać, wreszcie przestaliśmy się bić.
- Uspokójcie się. Chłopaki OGAR.. –powiedział blondyn.
- Teraz na pewno nie pozwolę ci z nią być, jesteś zwykłym draniem. –
powiedział Zayn, na co Harry aż gotował się ze złości.
~~Harry~~
Po tym co powiedział Zayn naprawdę
się przeraziłem, Ang darzy go nieopanowanym zaufaniem, więc Zayn może
wszystko spieprzyć. Poszedłem do swojego pokoju usiadłem na łóżku, myślałem, aż
wreszcie usnąłem.
~~Angela ~~
Obudziłam się o 11.34. Czułam się wspaniale. Poszłam pod prysznic.
Wybrałam ciuchy zrobiłam makijaż,
włosy i zeszłam na duł. Na kanapie siedział zdenerwowany Niall i Louis. Poszłam
do kuchni gdzie zobaczyłam Harre’go od razu wyszłam z kuchni, ale nagle
poczułam, że ktoś mocno ściska mnie za nadgarstek. Odwróciłam się i zobaczyłam…
Harre’go
- Możemy porozmawiać ? – zapytał.
- Nie mamy o czym. – powiedziałam i chciałam się wyrwać, ale Harry mi na
to nie pozwolił.
- Ang, przecież jesteśmy razem, co się stało ? – zapytał.
- Ty udajesz takiego debila czy naprawdę nim jesteś ? – odpowiedziałem.
- Nie rozumiem, co się stało ? Chyba zasługuje na jakieś wyjaśnienia. –
powiedział loczek, a ja westchnęłam i powiedziałam
- Harry daj mi spokój.. zostaw mnie. – ten puścił moje ręce, a ja
poszłam na górę.
**************************************
Hej,, nie uwierzycie, ten rozdział miał być zupełnie inny, pisałam go o 1 w nocy, ale teraz gdy czytałam go przed dodaniem musiałam coś zmienić.. w końcu nie może być cały czas jak w bajce, więc trochę zmieniłam akcje. KOOCHAMM WASSS <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz