- Teraz. – wymruczał, ale ja i tak usłyszałam. – Chodź usiądziemy. – powiedział głośno i wziął mnie za rękę.
- Ang.. bo Louis, a zresztą nie tylko on chcą żebyś z nami zamieszkała. – powiedział patrząc w moje oczy.
- Ale… ale.. – nie dokończyłam, bo nie wiedziałam co powiedzieć.
- Kochasz mnie ? – zapytał.
- Pewnie, że tak… przecież wiesz. – powiedziałam.
- To chyba nie ma, żadnego ‘’ale ‘’, Przeprowadzasz się do nas i koniec. – przytulił mnie i uśmiechał się.
- No dobrze, ale na próbę, okej ? – powiedziałam poważnie.
- No Dobrze.. przecież to od ciebie zależy, ale nie ukrywam chce cię mieć cały czas przy sobie. – powiedział wpatrując we mnie swoje błyszczące oczy. – To co dziś nocuję u ciebie i jutro rano przeprowadzasz się do nas ? – dodał.
- Jasne. – uśmiechnęłam się – przepraszam, ale dosłownie za godzinę mam zajęcia taneczne, a ja jestem w proszku. – przypomniało mi się.
- Nie ma problemu. – Harry zadzwonił po taksówkę, która po 10 minutach była na miejscu do mojego hotelu jechaliśmy jakieś 15 minut. Weszliśmy do pokoju, była godzina 15.20. Wybrałam ciuchy na zajęcia poszłam pod szybki prysznic, zrobiłam koka, postawiłam na naturalność więc nie robiłam makijażu.. zresztą nie miałam na to czasu. Była godzina 15.39 wyszłam z łazienki.
- Zostajesz czy idziesz do chłopaków ? – zapytałam Harre’go który właśnie siedział na kanapie i robił coś na moim laptopie. Podeszłam do niego pocałowałam go, ale ten nie chciał mnie puścić, wreszcie się od niego oderwałam.
- Muszę lecieć Kochanie. – powiedziałam, wzięłam klucze i telefon i wyszłam. Weszłam do auta, zegar wskazywał 15.44. Wsadziłam telefon obok mnie i odjechałam. Na zajęcia dojechałam po 5 minutach szybkiej jazdy. Wyszłam z auta. Przed salą czekały na mnie Milly i Eleanor, rozmawiały, a gdy tylko mnie zobaczyły uśmiechnęły się i podeszły przytulając mnie.
- Chodźcie bo się spóźnimy. – powiedziała El. Weszłyśmy do Sali i zaczęliśmy zajęcia. Od razu podbiegł do mnie Alex, uwielbiałam gdy mnie przytulał jego perfumy były takie delikatne. Nagle na sale wszedł Patrick i znów zaczęliśmy zajęcia.
~~~Harry~~~
Gdy tylko Angela wyszła napisałem do Louisa
Zgodziła się mamy 19 godzin na doprowadzenie tego pokoju do porządku, będę za 20 minut.
Odpowiedzi nie dostałem, po prostu wziąłem klucz i zamknąłem Angeliki mieszkanie. Wsiadłem do auta, Liam już czekał pod hotelem w 10 minut dojechaliśmy do naszej willi, weszliśmy do środka. Louis i Zayn właśnie wynosili półki, a Niall z naszym perkusistą kanapę, bus który to miał zapakować stał przed willą. Następnie zobaczyłem jak ekipa remontowa wynosi resztę rzeczy po godzinie pokój był pusty, właśnie gdy z chłopakami czekaliśmy na meble, dzwonek do drzwi zaczął dzwonić. Niall poszedł otworzyć, Była to Perrie, Eleanor i Sophia oraz pan z meblami. Weszli do środka pokazaliśmy ekipie co ma gdzie być, owszem po 2 godzinach wszystkie meble były na swoim miejscu. Byłą godzina 19.14
- El, Angela jest już w hotelu ? – zapytałem jej.
- Nie, Alex i Milly zabrali gdzieś ją. Mają ją trzymać do 20. – odpowiedziała mi.
- Aaa okej.. to mam jeszcze trochę czasu. – uśmiechnąłem się, a dziewczyny właśnie rozpakowywały dekoracje do pokoju Ang. Poszliśmy na górę, Perrie i Sophia włożyły dużo trudu by ten pokój był przytulny i piękny. Wreszcie była 19.40.
- Chłopaki ja spadam do hotelu, Ang w każdej chwili może wrócić. Niall zawieziesz mnie ? – zapytałem
- Jasne. – wstał z kanapy i poszliśmy do auta. O 19.53 byłem w hotelu, niestety były wielkie korki. Wszedłem do pokoju, Ang jeszcze nie było usiadłem na kanapie i włączyłem TV. Nagle weszła Angel, wstałem do niej, wiedziałem, że jest zmęczona.
- Hej Harry. Pójdę pod prysznic i pogadamy. – powiedziała całując mnie w policzek. Ja rozebrałem się do samych bokserek i położyłem się w łóżku. Angel po 20 minutach wyszła. Uśmiechnęła się do mnie i połorzyła obok mnie. Pocałowałem ją, a ta szybko usnęła.
*******************************************
YOLO, Tak wiem krótki, nie mam nastroju do pisania. a zresztą moja siostra jest ciągle ze mną i nie mam za dużo czasu, więc teraz pewnie będą krótkie rozdziały :( KOOFFAM WAS ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz