Główni Aktorzy

Główni Aktorzy

środa, 6 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 14

Była godzina 23.14 film właśnie się skończył.
- Dobra ja odpadam idę spać. – Powiedział Niall.
- Mhh.. ja też idę. – Powiedział Louis.
- No dobra, ja też idę. – Powiedział Zayn, a Liam mu przytaknął i oby dwoje poszli.
- A ty Księżniczko, ani trochę Nie jesteś śpiąca ? – zapytał mnie Harry w czasie gdy byłam wtulona w jego tors.
- Nie. – uśmiechnęłam się i odkręciłam się do niego.
- A na co masz ochotę ? – zapytał mnie Harry.
- Nie wiem. – spojrzałam w jego zielone oczy i urocze dołeczki, on na to mnie pocałował, następnie wziął na ręce i zaprowadził do mojego pokoju. Położył mnie na łóżku, a sam na mnie usiadł i zaczął zdejmować moją koszulę, ja w tym czasie zdjęłam jego bluzkę,  on zdjął moje spodenki i zostałam w samej bieliźnie, następnie zdjął swoje spodnie. Przybliżył swoje usta do moich i zaczął je całować jedną ręką trzymał moje biodra, a drugą rękę wsadził pod moje plecy, żeby rozpiąć mój stanik, zrobił to jednym ruchem ręki.  Zauważyłam jak się uśmiecha zanim pochylił się i zaczął całować moje piersi.. Przez materiał bokserek, dłonią pieściłam rosnące tam wybrzuszenie. Jęknął a moja dłoń zacisnęła się na jego kroczu, przygryzł wtedy jeden z moich sutków przez co i mnie wyrwał się jęk. Zsunęłam jego bokserki uwalniając ich imponująca zawartość. Jego przyjaciel już stał na baczność gotowy do działania. Hazz zjechał z pocałunkami od moich ust aż do gumki od majtek, ujął ją w swoje śliczne białe ząbki, spojrzał na mnie pytająco, skinęłam głową przygryzając wargę. Zdjął je jednym ruchem i powrócił do pocałunków, dłońmi pieszcząc moje ciało. Jego męskość drażniąco ocierała się o moją kobiecość. Chciałam aby wreszcie we mnie wszedł. On jednak wolał się ze mną jeszcze podrażnić, gładził moje ciało, całował, pieścił i przygryzał doprowadzając mnie do szaleństwa. Jednak ja chciałam wreszcie poczuć go w sobie.
Znów poczułam znajome motyle, a chwilę później poczułam jak we mnie wchodzi, z wrażenia wbiłam mu paznokcie w plecy. Zatrzymał się wciąż tkwiąc we mnie.
- Nie przestawaj, proszę- zaśmiał mi się do ucha i zaczął rytmicznie poruszać.
Jego ruchy sprawiały mi nie wymowną przyjemność, z naszych ust wyrywały się tylko jęki. Po kolejnych minutach spędzonych na sprawianiu sobie przyjemności, obydwoje doszliśmy niemal w tym samym czasie. Hazz opadł na poduszkę obok mnie. Pocałowałam mnie i położyliśmy się obok siebie. Rozmawialiśmy około godziny poczym Harry usnął, a ja postanowiłam zrobić to samo. Obudziłam się o 10.30, przetarłam oczy i zobaczyłam, że obok mnie nie ma Hazzy. No cóż, wstałam i od razu poszłam pod prysznic. Wyszłam po 15 minutach, wybrałam  
ciuchy i zeszłam na duł, w salonie leżała karteczka, wzięłam ją i przeczytałam.

Hej. Jesteśmy teraz na przygotowywaniu do wywiadu, wrócimy dośćźno bo później mamy rozdanie autografów w centrum. Rób na co masz ochotę. O 16 będziemy w radiu więc możesz nas posłuchać. A i… żebyś się nie nudziła Perrie zaproponowała, że wpadnie do ciebie o 12, a wieczorem przyjdzie El i Sophia. Jak mówiłem wrócimy późno w nocy. KOOCHAMY CIĘ <3
                                                                                                 
                                                                                                 Twoje Debile + Harry <3

Weszłam do kuchni, żeby zrobić sobie śniadanie. Zrobiłam i usiadłam przy stole w jadalni. Nagle mój telefon zaczął dzwonić., był to numer nieznany.. odebrałam.

- Hallo ? – zapytałam niepewnie.
- Hej, tu Perrie. Wstałaś już ? Bo ja za jakieś 15 minut u ciebie będę.
- Tak wstałam, przyjeżdżaj kiedy chcesz.
- Dzięki, Pa-pa .
- Pa.
Rozłączyłam się i zapisałam sobie numer ‘’ Perrie :* ‘’Wróciłam do jedzenia, akurat kończyłam jeść, gdy ktoś zadzwonił do drzwi. Wstałam i otworzyłam w nich stała uśmiechnięta blondynka.

- Hej. – uśmiechnęła się do mnie.
- Hej, wchodź. – powiedziałam. – Poczekasz chwilkę ? Dokończę śniadanie, a później coś porobimy, okej ? –dodałam.
- Jasne, nie śpiesz się, a tak w ogóle to masz śliczne włosy. – powiedziała.
- Dzięki. Chłopaki, gdy pierwszy raz mnie zobaczyli, to zaczęli się ze mnie śmiać. – powiedziałam i poszłam do kuchi. – chcesz się napić ? – dodałam.
- Nie dzięki. – odpowiedziała, a ja właśnie odnosiłam talerze z jadalni.
- No to co robimy ? – zapytałam siadając obok niej na kanapie.
- Zakupy ? – uśmiechnęła się.

- Czytasz mi w myślach dziewczyno. – odpowiedziałam, ta się uśmiechnęła. Poszłyśmy na zakupy, zajęło nam to około 3/4 godziny. Wróciłyśmy do wili 1D, po czym ja odstawiłam zakupy do mojego pokoju, usiadłyśmy na kanapie i zaczęłyśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym. 

                                    *****************************
Hej, zaraz dodam jeszcze jeden rozdział, bo ten jest za wczoraj ;3 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz