Główni Aktorzy

Główni Aktorzy

piątek, 29 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 20

Oczywiście za rękę złapał mnie Harry i powiedział :
- Angel wysłuchaj mnie, proszę cię.. ta jedyna szansa, błagam. – Prosił mnie jak tylko mógł.
- Dobrze, wysłucham cię bo chce wiedzieć dlaczego to zrobiłeś. Chodź do mnie do pokoju, nie chce stać w korytarzu. – powiedziałam i weszliśmy do mojego pokoju, po czym usiedliśmy na łóżku. – No więc słucham. – powiedziałam siedząc po turecku na łóżku, Harry usiadł tak samo i zaczął mówić.
- No więc, zacznijmy od początku w ostatniej trasie koncertowej poznałem Dove i byliśmy ze sobą, byliśmy szczęśliwi, kochaliśmy się, ale gdy trasa się skończyła Dove musiała wracać do domu, a ja tu do Londynu, razem z chłopakami. Widywaliśmy się, Dove przyjeżdżała tu kilka razu w miesiącu, ale wreszcie doszliśmy do tego, że związek przez Internet nie ma sensu, więc zerwaliśmy, ale ja przez miesiąc nadal ją kochałem, później pojawiła się Taylor Swift i z nią zacząłem się bawić, chłopaki byli temu przeciwni, tak jak związkowi z Dove, wreszcie wyleczyłem rany w sercu i byłem szczęśliwy, kilka miesięcy później pojawiłaś się ty, piękna kolorowłosa, która namieszała w głowie nie jednemu chłopakowi. W tedy na tym spotkaniu z twoimi przyjaciółmi, gdy zobaczyłem ciebie razem z Dove nie wiedziałem o co chodzi, no ale niestety tego dnia przypomniałem sobie wszystko co mnie z nią łączyło… tydzień w Paryżu, mecz w Barcelonie, trzy dni w Mediolanie.. wszystko było takie idealne, przypominając sobie to wszystko po prostu na nowo ją pokochałem, moje serce wtedy podzieliło się na dwie części, na ciebie i Dove. Dzień później z twojego telefonu wziąłem numer Dove i poprosiłem o spotkanie, przez te kilka godzin gdy byłem razem z Dove zapomniałem się o wszystkim, wróciłem do wszystkiego co było wcześniej… i gdy ją odprowadzałem, zapomniałem się w najwyższym stopniu i ją pocałowałem, to był błąd którego nigdy nie zapomnę… ale do niczego więcej nie doszło, głupi pocałunek.. gdy doszedłem do domu i zobaczyłem ciebie szczęśliwą na kolanach Niall’a poczułem, że wszystko spieprzyłem. W tedy uświadomiłem sobie, że nienawidzę Dove, ta dziewczyna gdzie by się nie pojawiła robi kłopoty.. też uświadomiłem sobie, że kocham cię i będę o ciebie walczył z każdym kto będzie chciał mi cię zabrać. – skończył, a ja po prostu popłakałam się i wbiegłam z pokoju, a Harry za mną. Wbiegłam do przedpokoju i zaczęłam zakładać buty.
- Chciałaś znać prawdę. – powiedział Harry z salonu, gdy wbiegł do przedpokoju powiedziałam :
- Jesteś zwykłym draniem, tak nagle przestałeś mnie kochać bo pojawiła się Dove ? Nienawidzę cię za to Harry, nienawidzę.. – powiedziałam ze łzami w oczach, wzięłam klucze do auta i pojechałam do najbliższej kawiarni, czyli do ‘’ HALO CA’FE ‘’, usiadłam przy wolnym stoliku, nie płacząc układałam sobie wszystko w głowie. Podszedł do mnie kelner.
- Co dla pani ? – zapytał.
- Emm.. poproszę małą czarną.  – odpowiedziałam.
- Dobrze, niedługo będzie. – powiedział kelner i odszedł. Po chwili w moich oczach pojawił się Alex.. ten to zawsze wie kiedy się pojawić.
- Hej Ang, coś się stało ? Dlaczego siedzisz sama ? – zapytał.
- Echhh, stało się i to dużo… - powiedziałam.
- Okej, opowiadaj. – powiedział i usiadł na kanapie naprzeciwko mnie, a ja zaczęłam mu opowiadać co się stało, gdy skończyłam ten powiedział –Harry to zwykły dupek, ale w końcu to był zwykły impuls.. więc wiesz, ale jeśli go kochasz to daj mu jeszcze jedną szansę, naprawdę.
- Alex, ale ja nie wiem.. nie wiem czy umiem mu wybaczyć. – powiedziałam, a po moim policzku zleciała pojedyncza łza.
- Ang, jest już 21 nie czas na te rozmowy.. coś czuję, że nie masz ochoty wracać, do domu, prawda ? więc, jeśli chcesz możesz przenocować u mnie. – powiedział, a ja za to byłam mu ogromnie wdzięczna, pojechaliśmy moim autem do jego bloku, weszliśmy do mieszkania, mimo że mieszkał w bloku miał piękne mieszkanie.
- Jesteś głodna ? A co ja się ciebie pytam, chodź do kuchni chyba mam coś do jedzenia. – powiedział, no tak typowy chłopak.. po małej kolacji, Alex pokazał mi wolny pokój gdzie miałam przenocować, wzięłam prysznic i w pożyczonej od Alexa podkoszulce poszłam spać, byłam wykończona całą tą sytuacją.

~W domu One Direction~

- Do cholery gdzie ona jest. – powiedział Niall.
- A jeśli coś jej się stało ? – panikował Liam.
- Spokojnie, Ang jest dużą dziewczynką.. – powiedział Lou, ale po chwili dodał – mogła by chociaż wziąć telefon.
- Chłopaki to na marne, jest dwunasta w nocy, a my na nią czekamy. Pewnie zatrzymała się u przyjaciółki, chodźmy spać, jutro mamy wywiad i koncert więc musimy być wypoczęci. – powiedział Zayn, a reszta mu przytaknęła i poszliśmy każdy do swojego pokoju.

~~Angela~~ * NASTĘPNEGO DNIA *

Obudziłam się, rozejrzałam się po pokoju.. na pewno nie był to ten pokuj w którym budziłam się od jakiegoś czasu, spojrzałam na zegar na ścianie, zegar wskazywał 11.50. Zdziwiło mnie, że tak długo spałam. Wstałam z łóżka, przebrałam się w wczorajsze ciuchy, uczesałam włosy w koka i zeszłam na duł w salonie siedział Alex.
- Hej Ang, jak się spało ? – zapytał mnie Alex.
- Dobrze, wiesz ja już będę szła do domu, nie chce do niego wracać, a tym bardziej tam mieszkać, więc po drodze jeszcze przejdę się do mojego byłego mieszkania, żeby odświeżyć tam trochę, a później zamierzam iść do obecnego domu i zabrać wszystkie rzeczy. – powiedziałam tłumacząc mu.
- Okej, Pa. – powiedział i odprowadził mnie do drzwi, wyszłam i wsiadłam w auto odjeżdżając do mojego starego mieszkania, weszłam do hotelu i wzięłam klucze i poszłam na górę. Weszłam do mieszkania i zobaczyłam kompletnie inny pokój niż mój, no tak moje stare mieszkanie jest oddane komu innemu, a ja mam te. Mówiąc szczerze bardziej mi się podoba, stałam w salonie . Czułam się dziwnie, ten salon miał stać się moim nowym mieszkaniem. Zauważyłam, że obok mnie stoją 3 pary drzwi, weszłam do pierwszych i zobaczyłam śliczną  sypialnie . Wyszłam z tego pokoju i otworzyłam drugie drzwi, zauważyłam piękną kuchnię kochnie . Znów wyszłam i weszłam do trzecich drzwi i moim oczom ukazała się  łazienka Wyszłam z niej i usiadłam w salonie łzy spływały mi po policzkach, czułam jak moje serce dzieli się na miliony kawałków. Czułam się zdradzona i czułam się okropnie, kochałam Harre’go mimo wszystko.. nie mogę o nim zapomnieć. Postanowiłam się ogarnąć i wreszcie pójść do domu One Direction spakować swoje rzeczy. Wyszłam z domu zamykając drzwi. Zeszłam na duł i wsiadłam w auto, po czym odjechałam. Po jakiś 40 minutach stania w korku, weszłam do domu One Direction, w salonie siedzieli wszyscy chłopaki oprócz Hazzy.
- Ang, wreszcie. Mogłaś wziąć ze sobą telefon.  – powiedział Zayn, przytulając mnie.
- Hej chłopaki, tak wiem, zapomniałam telefonu. – powiedziałam siadając na kanapie. Jak ja miałam im to powiedzieć ? – myślałam.
- Gdzie nocowałaś ? – zapytał mnie Lou, co wybiło mnie z rytmu.
- Nocowałam ? – zapytałam nie wiedząc co powiedzieć. Musiałam powiedzieć prawdę. – Nocowałam u Alexa.. – powiedziałam nie pewnie.
- U ALEXA ? Ang… czy ty naprawdę nie kochasz już Hazzy ? – powiedział Lou.
- Spokojnie, nie spałam z nim. Po prostu nocowałam u niego. – uśmiechnęłam się.
- Ej, Ang, ale ja mam nadzieję, że nie chcesz się  stąd wyprowadzić przez Harre’go ? – zapytał Niall.
- No.. właśnie chłopaki, ja już zakwaterowałam się w moim starym hotelu i przyjechałam tylko po swoje rzeczy. – wytłumaczyłam im.
- Ang, do cholery, nie rób tego. – powiedział Zayn.
- Chłopaki, ja nie mogę mieszkać z Hazzą pod jednym dachem. Przepraszam, pójdę pod prysznic i zacznę się pakować. – powiedziałam, a ci w milczeniu przyglądali się temu co robię. Poszłam na górę. Weszłam do łazienki i wzięłam szybki prysznic przebrałam się w  coś stosownego uczesałam swoje włosy w koński wysoki ogon i zrobiłam mocny makijaż, żeby zamaskować zapłakaną twarz. Weszłam do pokoju i zaczęłam się pakować, moje ubrania zajęły 3 walizki, kosmetyki i przyrządy do włosów, biżuterie i wszystkie inne rzeczy które stały na półkach schowałam do 4 już walizki. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi, a ja odpowiedziałam krótkim
-Proszę. – powiedziałam i odwróciłam się do tyłu gdzie moim oczom ukazał się Harry.
- Dlaczego to robisz ? – zapytał.
- Muszę odpocząć od tego wszystkiego. – powiedziałam krótko.
- Och Ang, nie wygłupiaj się. – powiedział do mnie siadając na łóżku.
- Harry daj mi spokój, muszę sobie wszystko przemyśleć. – powiedziałam, i usłyszałam krzyk Niall’a z dołu
- Harry, za 20 minut mamy być na arenie. Rusz swoje cztery litery i chodź.
- Już idę. – Odkrzyknął Harry. – Ang, wiedz, że żałuję tego co zrobiłem i nadal naprawdę cię kocham. – dodał i wyszedł z pokoju, a w moich oczach pojawiły się łzy.
- Ja ciebie też Harry… - powiedziałam sama do siebie i kończyłam się pakować, po jakiś 30 minutach siedziałam już na dole ze wszystkimi rzeczami. Postanowiłam napisać list do chłopaków.

Chłopaki.. będę tęsknić za tymi wygłupami. Kocham was, ale niestety muszę to zrobić.. nie dlatego, że Harry tu jest, ale dlatego, że nie będę czuła się dobrze w towarzystwie pięciu super sexownych chłopaków, rozumiecie, mnie prawda ? No tak i tak mi nie odpowiecie.. no więc pamiętajcie, że jeszcze nie raz się spotkamy. Za 2 tygodnie są mistrzostwa taneczne, więc teraz mam codziennie zajęcia z Patrickiem, postaram się przyjechać w piątek na wasz kolejny koncert. Kocham was <3
                                                                                                               Angela ;*  

Po zostawieniu listu w salonie wyszłam z domu i wsadziłam walizki do auta, zamknęłam drzwi do domu One Direction, a klucze wsadziłam do szufladki w moim samochodzie. Przekręciłam kluczyki w stacyjce po czym odjechałam, do hotelu, tam czekał na mnie już zamówiony wcześniej lokai, który miał zabrać moje walizki do pokoju. Weszłam do pokoju, a tam właśnie zostawiłam swoje walizki, była 15.38, o 16.30 mam zajęcia z Patrickiem, więc zaczęłam się szykować, wzięłam długą ciepłą kąpiel relaksując się przy tym, po jakiś 20 minutach wyszłam i zaczęłam się wycierać, w swoim  czerwonym szlafroku  i mało pasownej  bieliźnie wyszłam z łazienki i weszłam do sypialni gdzie stały walizki, zaczęłam szukać czegoś na zajęcia wybrałam  coś sportowego przebrałam się i zaczęłam suszyć włosy, po czym spięłam je w wysoki koński ogon, była 16.15, postanowiłam już wyjść, zamknęłam pokój i wsiadłam do auta. Po niecałych 10 minutach byłam na miejscu wysiadłam z auta, było dość zimno, a ja byłam tylko w podkoszulce, ponieważ zostawiłam swój bezrenkawinik w hotelu. Tak Ang. Jesteś mądra – pomyślałam. Weszłam do Sali, gdzie byli już wszyscy, Milly i Eleanor gadały razem, a ja słyszałam, że gadają o tym co zrobiła Dove. Chciałam kierować się w stronę Milly i El, ale moją drogę właśnie zagrodził Alex, a na mojej twarzy sam pojawił się uśmiech, gadaliśmy o tym co u mnie itp. Wreszcie wszedł Patrick i powiedział.
- Kochani, znacie już cały układ na pamięć, więc od dziś czyli od wtorku do następnej środy będziemy pracować codziennie przypominając sobie układ, ponieważ już w następny piątek są mistrzostwa, wiecie o tym prawda ? I jeśli wygramy pojedziemy w trasę taneczną na cały miesiąc. Wierzę w was, bo jesteście naprawdę dobrzy. No więc zaczynamy od początku. – powiedział i zaczęliśmy trenować.

~~One Direction~~

Koncert ma zacząć się za 10 minut właśnie były ostatnie poprawki, gdy nagle usłyszeliśmy ZAPRASZAMY NA SCENĘ ONE DIRECTION, po tym haśle wszyscy weszliśmy na scenę i zaczęliśmy śpiewać mieliśmy zagrać 15 piosenek, zaczęliśmy od ‘’ Best Song Ever ‘’, ‘’ Does He Know ‘’, ‘’ Live while we’re Young ‘’, ‘’ Gotta Be You ‘’, ‘’ You & I ‘’, ‘’ One Thing ‘’, ‘’ Little Things ‘’, ‘’ Up All Night ‘’. ‘’ Story Of My life ‘’, ‘’ Irresistible ‘’, ‘’ Another World ‘’, ‘’ Kiss You ‘’, ‘’ Midnight Memories ‘’, ‘’ Magic ‘’ I porzegnaliśmy fanki piosenką ‘’ On Way Or Another ‘’. Zeszliśmy ze sceny I poszliśmy z Paulem do czarnego busa I pojechaliśmy do domu. Tam było pusto, tylko w salonie zastaliśmy list od Ang, przeczytaliśmy go, a Harry poszedł do siebie do pokoju, widać było że ma doła.

~~Harry~~

Wszedłem do pokoju, a na łóżku zobaczyłem kartkę.

Harry.. wiem, że teraz jesteś na mnie cholernie łzy i czujesz żal, ale ja muszę zapomnieć o tym co mi zrobiłeś. Ja nadal cię kocham i nie mogę o tym zapomnieć. Nie mieści mi się w głowie, że ty na ten moment o mnie ‘’ zapomniałeś ‘’, dlatego trudno mi to wybaczyć, może faktycznie ty i Dove to przeznaczenie ? Pewnie teraz myślisz ‘’ Co ona wygaduje ? ‘’, ale przemyśl to, to nie może być zwykły przypadek, że się spotkaliście. Obiecuję, że niedługo pogadamy w realu, zależy mi na tobie i nawet gdy nie będziemy razem, będę z tobą rozmawiać, po prostu daj mi to przemyśleć. Kocham cię <3
                                                                                                                Angela ;3


Gdy to czytałem w moich oczach pojawiały się łzy, nie miałem pojęcia czemu… strasznie ją kochałem i pragnąłem żeby dała mi tą jeszcze jedną szansę, no ale co mogłem zrobić.. NIC. 

                   ***********************************************

Heeeeej, przepraszam, że tak długo nic nie dodałam, ale byłam na koloniach, a później nie miałam weny żeby pisać, a więc teraz dodaję.. Tak oto prezentuje się rozdział 20 :) Mam nadzieje, że się podoba :** 

środa, 13 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 19

~~Angela~~

Pojechałam do Lottie, chyba wróciła już ze swoich zajęć.. tak mi się wydaje. Zawsze mogłam na nią liczyć, w sumie znałyśmy się od 11 roku życia, kiedy Lottie przyszła do naszej szkoły, była ze mną w klasie. Na początku nie przyjaźniłyśmy się specjalnie, ja zawsze trzymałam z tymi ‘’ sławnymi ‘’ w naszej klasie czyli z Julią i Majką, ale tata Lottie zaczął pracować w firmie mojego taty i bardzo się zaprzyjaźnili, więc z Lott często się widziałam.. tak właśnie zaczęłyśmy się przyjaźnić. Właśnie dojechałam do domu wujka Lottie, ona właśnie tu mieszkała. Zapukałam, a w drzwiach stanęła śliczna blondynka.
- Dzień Dobry, zastałam Lottie ? – zapytałam.
- A Lottie.. tak, wejdź. Zawołam ją. – powiedziała urocza dziewczyna. – Lottie, ktoś do ciebie. – krzyknęła, a moim oczom ukazała się  Lottie... poznałam ją, ale wyglądała zupełnie inaczej niż kiedyś Zmieniła styl malowania się.. I te włosy, no i oczywiście kolczyk pod ustami, pamiętałam, że zawsze chciała go zrobić, ale nie ważne, teraz wygląda o niebo młodziej.
- Angel. – krzyknęła i podbiegła do mnie, przytuliła mnie. – nawet nie wiesz jak się stęskniłam. – dodała przez uścisk.
- Ja też, co się z tobą stało ? Ten kolczyk, włosy, ubiór… wyglądasz jak jakaś modelka. – uśmiechnęłam się do niej.
- Echh.. wiem, wiem. Chodź na górę, wszystko ci opowiem. – powiedziała i pociągnęła mnie za rękę, w tym domu byłam może z 3 razy więc nie wiedziałam gdzie co jest, ale zapamiętałam jak wyglądał pokój Lottie.. a teraz ?  Wyglądał zupełnie inaczej Lott zawsze miała gust do dekorowania, ale to.. przeszła sama siebie. Wskazała na łóżko, żebyśmy usiedli.
- Więc.. czym zasługuje na twoją wizytę ? – zapytała  z uśmiechem.
- Bo wiesz.. mówiłam ci, że jestem z Stylesem ? – powiedziałam, a ta przytaknęła – no.. i on mnie zdradził… - dodałam, a po moich policzkach znów spływały łzy.
- Ojej, kochana, nie przejmuj się. – powiedziała i przytuliła mnie. – dupek i tyle. – dodała.
- Tak wiem. – powiedziałam i otarłam łzy. – czuję do niego żal, ale w końcu.. wiem jaki jest, typ podrywacza… nie zdziwiło mnie to, że mnie zdradził, więc po prostu mam go gdzieś. – powiedziałam z powagą.
- Dziewczyno.. podziwiam cię, chłopak cię zdradził, a ty nawet nie rozpaczasz. – powiedziała i uśmiechnęła się.
- No w końcu, nie pierwszy, nie ostatni. – powiedziałam, a ta się zaśmiała. – a co u ciebie ? – dodałam.
- No wiesz.. na tych zajęciach, spotkałam takiego Ivo.. i jesteśmy parą. – powiedziała mi, a na jej buzi pojawiły się słodkie dołeczki.
- Naprawdę ? To powodzenia.. a pokarzesz mi zdjęcie tego szczęściarza ? – zapytałam.
- Tak, jasne. – powiedziała i wyjęła z kieszeni telefon, grzebała w nim chwile i wreszcie pokazała mi tego całego Ivo
- Uhuhuhu… jaki śliczny. – powiedziałam. – To dla niego ta zmiana ? – dodałam.
- Nie no co ty ? Wygląd zmieniłam zanim zaczęłam z nim chodzić. – zaśmiała się.
- No więc.. Jak się poznaliście ? – zapytałam.
- No więc tak, wiesz o tym, że chodzę do szkoły dla początkujących modelek i po prostu był mały pokaz mody ciuchów Madam Żaqlin, na którym ja wystąpiłam.. no i właśnie przed tym pokazem zmieniłam wygląd, a gdy właśnie wychodziłam po pokazie  z Sali gdzie był pokaz wpadłam właśnie na Ivo i tak się poznaliśmy, po tym małym wypadku kręciło mi się w głowie i Ivo zaprosił mnie do siebie i tam mnie pocałował, na drugi dzień zaprosił mnie do kina i tak spotkaliśmy się przez jakiś tydzień, gdy wreszcie zapytał czy chce z nim chodzić.. ja oczywiście odpowiedziałam TAK, no i teraz jesteśmy ze sobą od jakiś 5 dni. – wytłumaczyła mi, a ja po prostu uśmiechałam się i słuchałam całych wyjaśnień Lott.
- Ty to masz szczęcie. – powiedziałam, a ta na to się zaśmiała. Gadałyśmy tak do wieczora, było już ciemno, gdy nagle dostałam smsa.

Hej.. Ang, gdzie jesteś ? Wszyscy się o ciebie martwimy.

- Kto to ? – zapytała Lottie.
- Zayn.. zapisał, że się wszyscy o mnie martwią. – powiedziałam na co ta się zaśmiała.
- Nocujesz u mnie ? Będzie super. – powiedziała Lott.
- Ymm.. no wiesz, chyba powinnam wrócić.. w końcu mieszkam z nimi, a oni się martwią. – powiedziałam i od razu posmutniałam, nie miałam najmniejszej ochoty wracać do domu.. do Harre’go.
- Okej.. dobrze, widzimy się jutro ? – zapytała.
- Jasne, wpadnę do ciebie, masz jutro zajęcia ? – zapytałam.
- Nie, mam ten tydzień wolny. – uśmiechnęła się.
- No więc jutro się widzimy. – powiedziałam i pocałowałam ją w policzek po czym wyszłam z domu Lott, wsiadłam w auto i pojechałam do willi. Po 20 minutach stałam już pod drzwiami, otworzyłam je, a w tej chwili w przed pokoju pojawił się Louis.
- Ang.. wreszcie, nawet nie wiesz jak się martwiliśmy.  – uśmiechnął się Lou.
- Nie mieliście czemu, byłam u przyjaciółki. – uśmiechnęłam się do niego sztucznie i weszłam do kuchni, nalałam sobie soku i usłyszałam.
- Hej.. możemy porozmawiać ? – od razu wiedziałam, że to Harry… ta jego chrypka w głosie.
- Nie mamy o czym rozmawiać, idź do Dove, ona chętnie z tobą pogada. – powiedziałam i wyminęłam go wchodząc na górę.

- Ang.. przestań, kocham cię. – powiedział, ale ja szłam dalej, byłam w korytarzu i już miałam wchodzić do swojego pokoju, ale nagle ktoś złapał mnie za rękę.

                              ************************************
Witam was :* Przepraszam, że 2 dni nic nie dodałam, ale nie miałam żadnego neta :( No ale cóż, proszę rozdział 19 :*  

niedziela, 10 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 18

Siedziałam w swoim pokoju, nagle skapowałam się że mój telefon jest na dole zeszłam po niego.

~~Harry~~

Po naszej kłótni siedziałem sam w salonie, zobaczyłem telefon Ang, postanowiłem go przejrzeć, wiem ty było nie fair, ale musiałem. Wszedłem jej w sms, ostatnio pisała z Milly.. nie dziwiło mnie to, przyjaźniły się. Później była Eleanor, Louis, Zayn, Alex, Perrie i Dove, wszedłem w archiwum z Dove, wziąłem jej numer telefonu.. słyszałem jak ktoś schodzi po schodach, nie wiedziałem kto to, więc szybko odłożyłem telefon Ang na stoliku, odwróciłem się w stronę schodów, zobaczyłem Ang.
- Porozmawiamy ? – zapytałem.
- Mówiłam ci, że nie mamy o czym. Wszystko jest okej. – powiedziała i zabrała telefon.
- Gdyby było wszystko okej, to byś teraz usiadła przy mnie i byś się we mnie wtuliła.. a ty zamiast tego idziesz na górę, więc nie jest okej. – powiedziałem do niej.
- Dobra po prostu nie chce tobą gadać i tyle. – powiedziała i poszła na górę. Po tej rozmowie postanowiłem napisać do Dove.

Hej tu Harry, możemy się spotkać ?

Gdy napisałem, uświadomiłem sobie, że źle robię, ale chce się z nią spotkać. Po kilku minutach dostałem odpowiedź.

Hej.. no dobrze, za 15 minut w parku tam gdzie wczoraj ?
Nie wiedziałem co odpisać, kochałem Ang i chcę być przy niej, ale też mocno zależało mi na tym by spotkać się z Dove.. no dobrze, może jedno spotkanie nic nie zmieni.

Okej, zaraz będę.
Odpisałem i już chciałem wyjść, kiedy do przed pokoju wpadł Louis.
- A ty gdzie się wybierasz ? – zapytał ze złością.
- Do Dove, pamiętasz ją ? Jasne że pamiętasz. – powiedziałem.
- DO TEJ IDIOTKI ? – wykrzyknął i dodał – Harry, Ang teraz siedzi załamana u siebie w pokoju, a ty co ? Na spotkania z byłą chodzisz ?
- Louis… to tylko jedno spotkanie, wynagrodzę to jakoś  Ang. – powiedziałem.
- Rób co chcesz, ale później nie żałuj tego co zrobiłeś. – powiedział i poszedł z powrotem do salonu. Wyszedłem z domu i po 5 minutach byłem już w parku. Od razu zobaczyłem Dove, na mojej twarzy zagościł uśmiech.. znów poczułem się tak jak kiedyś. Podszedłem do niej, gadaliśmy o tym co wydarzyło się u nas przez ten cały czas przez który się nie widzieliśmy. Był już wieczór, odprowadzałem Dove do domu, gdy szliśmy zaczął padać deszcz. Zatrzymaliśmy się przed jej domem… ona tak ślicznie wyglądała w czasie deszczu, nie wiem dlaczego, ale pocałowałem ją. Pocałunek był namiętny i delikatny.. taki jak zawsze z Dove, uwielbiałem ją była taka delikatna.. po prostu moje serce podzieliło się na 2 osoby na Angel i Dove.. nie wiedziałem co robić. Oderwałem się od niej i pożegnaliśmy się. Po 20 minutach byłem już w domu. Otworzyłem drzwi, zdjąłem z siebie mokrą bluzę i wszedłem do środka w salonie zobaczyłem Nialla, Lou, Zayna i Ang… chwila ANG NA KOLANACH NIALLA, co to miało znaczyć. Poczułem się podle, gdy tylko Angel mnie zobaczyła mina z wesołej zmieniła się na smutną i poszła na górę, próbowałem ją zatrzymać niestety na marne. Usiadłem obok Lou.
- I co jak bawiłeś się z Dove ? – zapytał Lou, ja nie odpowiedziałem tylko poszedłem na górę. I zasnąłem.

~~Angel~~

Weszłam do pokoju, przebrałam się w  PIŻAMĘ i zasnęłam. Obudziłam się o 11.56… coraz później zaczynam się budzić. Poszłam pod szybki prysznic i przebrałam się w CICHY uczesałam włosy w koka i zeszłam na duł.
- Ohohoh… nowe cichy ? – zapytał Zayn, nagle do domu padł Niall, i pokazał nam gazetę.. a na okładce, był Harry z DOVE ‘’ Harry Styles i nowa dziewczyna ? Co z Angelą Werneson ? ‘’ W moich oczach pokazały się łzy, zabrałam Niallowi gazetę i poszłam z nią na górę. Siedziałam tam z 2 godziny.. wreszcie się uspokoiłam i zeszłam na duł. W salonie zobaczyłam całą piątkę.. Zayn, Lou i Niall patrzyli na mnie jak bym nie wiem co miała zaraz zrobić. Poszłam do kuchni,  a zaraz za mną Harry, poczułam jego ręce na mojej talii i oddech na szyi.
- Przestań. – powiedziałam, ale ten nie zareagował.
- Dlaczego ? – zapytał całują moją szyje.
- Harry do cholery przestań. – odepchnęłam go i pobiegłam na górę, a on za mną weszłam do mojego pokoju, ale on też tam wszedł.
- Teraz wyjaśnij mi o co ci chodzi ? – zapytał nerwowo Harry.
- O co mi chodzi ? Ty jeszcze pytasz o co mi chodzi ? – zapytałam go z taką samą złością.
- Nie mam pojęcia o co ci chodzi. – powiedział niewinnie, ale ja nie wytrzymałam, wyjęłam z szuflady szafki nocnej gazetę, którą przyniósł dziś Niall.
- O to mi chodzi. – krzyknęłam i rzuciłam w niego gazetą.
- Ang, ale to nie to co myślisz. – próbował się wytłumaczyć.
- NIE TO CO MYŚLĘ ? Tu ewidentnie widać, że liżesz się Dove.. JAK MOGŁEŚ ? JESTEŚ ZWYKŁYM DRANIEM, NIE CHCE CIĘ ZNAĆ. – powiedziałam i wybiegłam z pokoju, Harry pobiegł za mną, ale wyszłam na zewnątrz i odpaliłam swoje auto.

~~Harry~~


Gdy Angel na mnie nakrzyczała łzy same płynęły mi po policzkach, nie mogłem tego zatrzymać.. wiedziałem, że zrobiłem źle. Wtedy sobie uświadomiłem, że kocham tylko Ang.. ale teraz to już chyba za późno.

 ******************************************************************
Sorry, nie mam weny :'( 

piątek, 8 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 17

Siedzieliśmy w salonie oglądając film, nagle Lou wstał i zapytał.
- Idę po sok, chce ktoś ? – zapytał Lou.
- Ja - powiedział Zayn.
- Ja też chce – powiedziałam.
- Okej. – powiedział Lou i poszedł do kuchni po sok, po kilka minutach wrócił. Postawił swoją szklankę na stoliku, podał Zaynowi, a gdy miał podać mi przywrócił się o nogi Nialla, który siedział obok mnie i cały sok poleciał na mnie.
- LOUIS, ty debilu jestem cała w tym czymś. – powiedziałam ze złością, a Zayn zaczął się śmiać z tego całego zdarzenia.
- Przepraszam. – powiedział Lou, drapiąc się w tył głowy.
- Dobra nie ważne, Ang idź się przebrać. A ty Lou usiądź, bo znów jakieś szkody zrobisz. – powiedział Hary, a ja poszłam na górę. Weszłam do mojego pokoju chcąc wybrać jakieś  ciuchy przed przebraniem się poszłam pod szybki prysznic, przebrałam się i wysuszyłam włosy, a następnie zrobiłam delikatny makijaż. Po tym zeszłam na duł, gdzie wszyscy siedzieli nadal oglądając film.
- Wreszcie jesteś. – powiedział Harry.
- Przegapiłam coś ? – zapytałam siadając obok Harre’go i Nialla.
- Nic specjalnego, film nudny.. jak każdy który wybiera Liam. – powiedział Niall.
- EJJ. – oburzył się Li, na co ja się zaśmiałam i powróciliśmy do oglądania filmu. Niespodziewanie zaczął dzwonić czyjś telefon, oczywiście do kogo mógł ktoś dzwonić o takiej porze ? Do mnie, wyjęłam telefon z kieszeni, zobaczyłam, że dzwoni Alex, odebrałam.
- Hej, Angela. – powiedział przystojniak
- O Alex, Hej. – powiedziałam uśmiechając się i wstając z kanapy.
- Jestem z Milly, Dove i Neufratem w parku, co ty na to żebyś do nas dołączyła ? – zapytał.
- Mhh.. Okej.. ale czekaj.. MILLY ? Przecież ona.. – nie skończyłam bo Alex mi przerwał.
- Nie jednak nie, Dove zmusiła ją do testu, a on okazał się negatywny. – powiedział Alex, a mi spadł kamień z serca.
- Ochh.. no to w takim razie możemy świętować. – zaśmiałam się.
- Tak, to co wpadniesz ? – zapytał, a ja usłyszałam głos Milly. – poczekaj dam ci Milly bo coś chcę.
- Okej. – uśmiechnęłam się.
- Hej Ang, wiemy że jest późno i ten twój Harry cię nie puści, ale z Dove chcemy żeby on też wpadł.. jeśli oczywiście nie ma nic przeciwko. – powiedziała rudowłosa.
- Okej, jeśli będzie chciał to nie ma sprawy. Pa. – powiedziałam i wróciłam do salonu. – Muszę lecieć, Milly już nie ma doła więc chcemy iść do jakiegoś klubu. – powiedziałam zakładając bejsoblówkę i całując Harre’go.
- Mogę iść z tobą ? – zapytał zielonooki.
- Mhh. Jasne, jak chcesz. –powiedziałam na co ten wziął bluzę i szybko wyszedł ze mną do parku.
- Wreszcie mam okazje poznać twoich przyjaciół. – powiedział Harry, a ja się na to zaśmiałam, właśnie dochodziliśmy do parku, gdzie od razu zobaczyłam Milly, Alexa, Dove i Neufrata. Harry na ich widok wydawał się być zaskoczony.. nie mam pojęcia dlaczego.
- Hej. – powiedziała Milly i od razu do mnie podbiegła.
- Hej. – odpowiedziałam.
- Ty jesteś Harry, tak ? – zapytała rudowłosa, a mój Harry tylko przytaknął.
- Milly – powiedziała wyciągając do niego rękę.
- Harry. – odpowiedział.
- A to jest Alex, Neufrat i Dove. – powiedziałam wskazując na każdą z osób.

~~Harry~~

Wychodząc z Ang na spotkanie wiedziałem, że od razu się z nimi zaprzyjaźnię.. przynajmniej tego chciałem. Weszliśmy do parku.. a tam zobaczyłem MOJĄ BYŁĄ DZIEWCZYNĘ.. nie, nie to nie może być ona… byłem z nią podczas trasy koncertowej.. ale co ona tu robi ? Dove.. kiedyś naprawdę ją kochałem, ale związek przez Internet nie miał sensu więc zerwaliśmy. Patrząc na nią przypomniały mi się wszystkie chwile spędzone z nią, znów poczułem to co kiedyś, ale gdy rudowłosa dziewczyna siedząca obok Dove do nas podbiegła na początku byłem pewny, że to zwykła fanka, ale nie.. przywitała się czule z Ang, a później Ang zrobiła to samo z Dove… chwila SKĄD ONE SIĘ ZNAJĄ ? Angel przedstawiła mnie z swoimi przyjaciółmi, Alex podszedł do Ang i pocałował ją.. poczułem zazdrość, ale nie mogłem oderwać wzroku od Dove.. te oczy, włosy.. wszystko powróciło.. cierpiałem przez dobry czas gdy się rozstaliśmy, a teraz ? Nie mogłem uwierzyć, że ją widzę, aż wreszcie usłyszałem  głos Ang.
- Harry, a ty co myślisz ? – zapytała mnie pokazując mi na swoim smartfonie jakąś sukienkę.
- Śliczna. – powiedziałem uśmiechając się.. ale ta dobrze wiedziała, że coś jest nie tak, Dove też o tym wiedziała, ale po chwili Dobe i Ang znów zaczęły patrzeć na telefon Ang.. nie wiedziałem co myśleć.

~~Dove~~

Wiedziałam, że Ang jest z moim byłym.. ale moje uczucia do niego zniknęły, nawet gdy znów zobaczyłam go na żywo nic na mnie nie działało. Harry ciągle mi się przyglądał.. nie powiem przeszkadzało mi to.. w sumie, znienawidziłam go za to, że się nie widywaliśmy.. ale postanowiłam wybierać sukienkę z Ang.. w końcu, moja siostra za trzy tygodnie ma ślub.
- Idziemy do jakiejś pizzerii czy tu siedzimy ? – zapytała Milly.
- Chodźcie. – powiedziała Ang, wszyscy wstali, a Harry złapał ją za rękę.. widziałam, że mu na niej zależało.

~~Angela~~

Harry dziwnie się zachowywał.. nie wiedziałam o co chodzi, ale przy wszystkich wolałam o to nie pytać.. weszliśmy do pizzerii. Usiedliśmy przy wolnym stoliku i zamówiliśmy pizze, podczas jedzenia śmieliśmy się ze wszystkiego. Wreszcie poczułam, że musze do łazienki..
- Przepraszam, musze do łazienki. – powiedziałam i wyszłam. Zauważyłam, że za mną idzie Milly, Neufrat i Alex. Dove i Harry zostali sami przy stoliku.

~~Harry~~

Zostałem z Dove sam.. nie wiedziałem jak zareagować, wreszcie powiedziałem.

- Co u ciebie ? – zapytałem.
- W porządku. – powiedziała ozięble.. a ja nie wytrzymałem.
- DOVE do cholery, przecież się kochaliśmy, co ci nagle odbiło, że teraz mnie unikasz ? – zapytałem ze złością.
- Mi odbiło ? HARRY.. opanuj się, od kiedy się spotkaliśmy wpatrujesz się we mnie jak w obrazek.. wkurza mnie to. Kochasz Angel ? Jeśli tak, to o co ci chodzi. – powiedziała,  a ja zamarłem.
- Tak.. jasne kocham ją.. kocham ją jak cholera.. ale Dove, ja kiedyś naprawdę cię kochałem.. a teraz.. teraz chyba to powróciło.. – powiedziałem jąkając się.
- Harry, do cholery OGARNIJ SIĘ… - wykrzyknęła, a w tej chwili zobaczyłem Ang, Milly i chłopaków.
- Harry źle się czuję, wracam do domu. – powiedziała Ang, zbierając swoje rzeczy.. ja chciałem zostać z Dove i z nią porozmawiać, ale Ang, by się domyśliła.
-Ang czekaj. – powiedziałem, gdy ta wychodziła. Odwróciła się i poczekała, złapałem ją za rękę i mocno ścisnąłem. W drodze powrotnej nawet słowa nie zamieniliśmy. Czułem, że ona wyczuwa.. to co się dzieje. Weszliśmy do domu, gdzie Ang, nawet się nie przywitała poszła na górę do swojego pokoju. Usiadłem w salonie na końcu kanapy.
- Uuu.. wyczuwam tu małą kłótnie naszych gołąbków. – powiedział Niall.
- Zamknij się. – powiedziałem ozięble do blondyna, a ci powrócili do grania w karty.

~~Angela~~

Usiadłam na łóżku, nie miałam ochoty z nikim gadać. Może to co powiedziała Milly to prawda… powiedziała, że Dove i Harry może byli razem i powróciły między nimi uczucia.. na samą myśl w moich oczach pojawiły się łzy. Płożyłam się na łóżku, a po moich policzkach same spływały łzy. Usłyszałam pukanie do drzwi, nic nie mówiłam po chwili usłyszałam.
- Angel otwórz, to ja Zayn.. Harre’go tu nie ma. – powiedział, a ja otworzyłam drzwi, moje oczy były całe zapłakane, Zayn zamknął drzwi i od razu mnie przytulił odwzajemniłam przytulasa. Wziął mnie na ręce i posadził na łóżku.
- Co się stało ? – zapytał odrywając się ode mnie.
- Nic, nie chce o tym rozmawiać. – powiedziałam.
- Okej, no to co ? Idź się wykąpać, a ja włączę jakiś film.
- Echh… dobrze.. – poszłam do szafy i wybrałam piżamę poszłam pod prysznic wykąpałam się i przebrałam uczesałam włosy i wyszłam z łazienki, zobaczyłam Zayna, który właśnie leżał na łóżku i włączał film, odwrócił się w moją stronę i gestem pokazał, żebym usiadła obok niego. Usiadłam, Zayn włączył film, i położyliśmy się, wtuliłam się z Zayna.. i po chwili usnęłam.

~~Zayn~~

Oglądaliśmy film, nagle zauważyłam, że Ang usnęła. Pocałowałem ją w czoło i przytuliłem ją, oglądając nadal film. Usłyszałem pukanie drzwi, a po chwili..
- Ang otwórz. – usłyszałem chrypkę Harre’go. Wstałem z łóżka tak, żeby nie obudzić Ang. Podszedłem do drzwi, które właśnie otworzyłem. Harry zrobił zdziwioną minę, gdy zobaczył mnie w drzwiach.
- Harry, to nie tak jak myślisz. – próbowałem się wytłumaczyć, ale Harry miał taką złość w oczach, że chętnie by mnie teraz zabił. Wyszedłem z pokoju Ang  zamykając drzwi.
- Zrozum Angela jest moja i masz się od niej odwalić, ROZUMIESZ ? – wykrzyknął mi w twarz Harry.
- Harry, ale to nie tak, wysłuchaj mnie. – powiedziałem spokojnie. A ten tylko kiwnął głową – Po tym jak poszliśmy wszyscy do swoich pokoi, nie mogłem tak siedzieć, nie wiedziałem co jest z Ang.. ale nie chodzi mi o to co teraz myślisz, po prostu traktuję ją jak młodszą siostrę, więc poszedłem do niej. Otworzyła drzwi.. cała zapłakana. Nie wiedziałem o co chodzi, więc chciałem ją jakoś pocieszyć, zaczęliśmy oglądać film ona usnęła, a ja nie chciałem, żeby została sama, bo.. – nie dokończyłem bo Harry mi przerwał.
- BO ? Bo ją kochasz Zayn. – powiedział i nawet nie wiem jak.. po prostu zaczęliśmy się bić..
- Chłopaki co wy wyprawiacie? – powiedział Niall i zaczął nas rozdzielać, wreszcie przestaliśmy się bić.
- Uspokójcie się. Chłopaki OGAR.. –powiedział blondyn.
- Teraz na pewno nie pozwolę ci z nią być, jesteś zwykłym draniem. – powiedział Zayn, na co Harry aż gotował się ze złości.

~~Harry~~

Po tym co powiedział Zayn naprawdę  się przeraziłem, Ang darzy go nieopanowanym zaufaniem, więc Zayn może wszystko spieprzyć. Poszedłem do swojego pokoju usiadłem na łóżku, myślałem, aż wreszcie usnąłem.

~~Angela ~~

Obudziłam się o 11.34. Czułam się wspaniale. Poszłam pod prysznic. Wybrałam ciuchy zrobiłam makijaż, włosy i zeszłam na duł. Na kanapie siedział zdenerwowany Niall i Louis. Poszłam do kuchni gdzie zobaczyłam Harre’go od razu wyszłam z kuchni, ale nagle poczułam, że ktoś mocno ściska mnie za nadgarstek. Odwróciłam się i zobaczyłam… Harre’go
- Możemy porozmawiać ? – zapytał.
- Nie mamy o czym. – powiedziałam i chciałam się wyrwać, ale Harry mi na to nie pozwolił.
- Ang, przecież jesteśmy razem, co się stało ? – zapytał.
- Ty udajesz takiego debila czy naprawdę nim jesteś ? – odpowiedziałem.
- Nie rozumiem, co się stało ? Chyba zasługuje na jakieś wyjaśnienia. – powiedział loczek, a ja westchnęłam i powiedziałam
- Harry daj mi spokój.. zostaw mnie. – ten puścił moje ręce, a ja poszłam na górę.

                  **************************************
Hej,, nie uwierzycie, ten rozdział miał być zupełnie inny, pisałam go o 1 w nocy, ale teraz gdy czytałam go przed dodaniem musiałam coś zmienić.. w końcu nie może być cały czas jak w bajce, więc trochę zmieniłam akcje. KOOCHAMM WASSS <3 


czwartek, 7 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 16

~~Louis~~

Zszedłem na duł, nie zobaczyłem tam nikogo, usiadłem w salonie, a tam zobaczyłem list.

Hej chłopaki, moja przyjaciółka – Milly właśnie zadzwoniła żebym do niej przyszła, więc to zrobiłam w jadalni macie śniadanie, nie wiem kiedy wrócę. Mam nadzieje, że nie długo. A i powodzenia na wywiadzie. KOOCHAM WAS ;3
                       
                                                                                                 Angela :*

Odłożyłem list i zobaczyłem jak schodzi Niall z Zaynem.
- Co tam masz ? – zapytał Zayn, a ja podałem mu list. – Przecież ona miała leżeć. – dodał czytając.
- Nie ważne, chodźcie do jadalni zostawiłam nam śniadanie. – powiedział Niall, podglądając list.
- Tak chodźcie, bo za 2 godziny musimy być w studiu. – Powiedziałem i poszliśmy do jadalni, naszym oczom ukazało się piękne jedzenie.
- OMG.. postarała się. – powiedział Zayn i usiedliśmy przy stole, gdy byliśmy w połowie jedzenia, do jadalni wsiedli Harry z  Liamem.
- Harry, masz złotą dziewczynę. – powiedziałem.
- Tak wiem, a tak w ogóle, to wie ktoś gdzie ona jest ? – zapytał Harry.
- U Milly. – powiedział Niall.
- U kogo ? A zresztą nie ważne, pewnie jakaś przyjaciółka. – powiedział Harry.
- Yhym.. taka jedna z tych zajęć tanecznych. – powiedziałem, a Niall mi przytaknął.
- Skąd wiecie ? – zapytał Zayn.
- Miałem okazje z Lou ją poznać. – powiedział Niall, zaczęliśmy jeść, a gdy skończyliśmy zaczęliśmy szykować się na wywiad.

~~Angela~~

Siedziałyśmy u Milly w domu oglądając TV, Milly chyba trochę o tym zapomniała, bo rozmawialiśmy o błahostkach.
- Masz rodzeństwo ? – zapytała Milly.
- No tak.. mam przyrodnią siostrę Nicol. – odpowiedziałam. – A ty ? – dodałam.
- Tak.. mam brata Jecka i dwie siostry, Andre’e i Ane. – powiedziała z uśmiechem.
 - Ile lat ma twoje rodzeństwo ? – zapytałam.
- Jeck ma 15 lat, a Ana i Andrea są bliźniaczkami i mają 11 lat. A twoja Nicol ile ma lat ? – zapytała.
- Ma 16 lat. – odparłam z uśmiechem, teraz sobie uświadomiłam jak bardzo tęsknie na rodziną.
- Twoi rodzice są rozwiedzeni ? – zapytała Milly.
- No tak, mieszkam z tatą i jego nową żoną Florencją, która właśnie ma córkę Nicol. – powiedziałam, nie przepadałam za Florencją, według mnie była płytka, a Nicol nie była najgorsza, zawsze sobie pomagałyśmy.
- Aaa, a co z twoją mamą ? – dopytywała Milly.
- Moja mama, Vera mieszka z swoim nowym chłopakiem w Kanadzie. – powiedziałam ze smutną miną, ciężko przeżywałam rozwód rodziców.
- Przepraszam, że tak wypytuje, jestem ciekawa.. chcę cię bliżej poznać. – powiedziała Milly.
- Nic się nie stało – powiedziałam i właśnie zadzwonił mój telefon. dzwonił Harry. Odebrałam.
- Hej Kochanie. – usłyszałam głos ukochanego.
- Hej, nie jesteście jeszcze na wywiadzie ? – zapytałam.
- Jesteśmy w studiu, właśnie za 15 minut będziemy na żywo w TV. Obejrzysz nas ? – zapytał.
- Wiesz.. jestem z Milly, więc nie.. przepraszam. – posmutniałam.
- Okej, nic się nie stało. Musiałaś tak nagle wyjść.. z tą przyjaciółką.. Milly coś się stało ? – zapytał.
- Emm.. no tak, ale powiem ci jak będziemy razem w domu. – uśmiechnęłam się.
- Okej, muszę kończyć. Pa, Kooocham cię. – powiedział i się rozłączył, a ja wróciłam do rozmowy z Milly, gadałyśmy o Bzurach. Na zegarze wybiła 19.00.
- Milly, ja już będę lecieć. – powiedziałam zbierając swoje rzeczy.
- Okej, odprowadzić cię ? – zapytała.
- Nie, wezmę taksówkę. – powiedziałam i wyszłam, po 20 minutach byłam pod domem. Zapłaciłam taksówkarzowi i weszłam do środka. Było pusto nie ma nikogo. Poszłam na górę, byłam zmęczona. Weszłam pod prysznic i przebrałam się w http://www.pizamka.pl/galerie/p/pizama-damska-italian-fa_1755.jpg położyłam się w łóżku i usnęłam. Obudziło mnie dzwonienie mojego telefonu, spojrzałam na zegarek była 23.17 odebrałam.
- Halo ? – zapytałam.
- Hej Kochanie, obudziliśmy cię ? – zapytał.
- No tak jakby. Gdzie jesteście ? – zapytałam.
- Yy.. no wiesz… przed domem, zapomnieliśmy wziąć kluczy ze studia. Otworzysz nam drzwi ? Kochanie.. – powiedział uroczo.
- Echh.. do dobrze, poczekajcie. – powiedziałam i się rozłączyłam, wygrzebałam się z łóżka i poszłam na duł. Otworzyłam drzwi.
- Uff.. dzięki. – powiedział Lou.
- Następnym razem nie zapominajcie kluczy. – powiedziałam i poszłam z powrotem na górę, weszłam do pokoju i zapaliłam Lampe. Położyłam się do łóżka i chciałam usnąć, ale coś mi się nie udawało. Usłyszałam, że ktoś wchodzi do pokoju, był to Harry.
- Hej Kotek. – powiedziałam nawet się do niego nie odwracając.
- Hej, myślałem, że śpisz. – powiedział i mnie pocałował, od razu wyczułam alkohol. Harry położył się obok mnie i usnęliśmy wtuleni w siebie. Rano obudziłam się, a obok mnie Harrego już nie było, nie przejmowałam się. Wybrałam ciuchy, było słonecznie więc wybrałam  COŚ PASUJĄCEGO Zostawiłam marynarkę na łóżku i związałam włosy w wysokiego kucyka. Zeszłam na duł, gdzie rozchodził się słodki zapach. W salonie zobaczyłam wszystkich oprócz Zayna.
- Hej Ang, naleśnika ? – zapytał Lou.
- Nie dzięki, jakoś nie mam ochoty. – podziękowałam i poszłam przywitać się z Harrym. – Gdzie Zayn ? – dodałam.
- Na tarasie, poszedł zapalić. – powiedział Liam.
- Zayn PALI ? Od kiedy ? – zapytałam.
- Od dawna, tylko nie robił tego przy tobie. – powiedział Lou, a ja na to się zaśmiałam.
- Co cię tak śmieszy ? – zapytał Harry.
- Nic, po prostu też kiedyś paliłam i nadal to robię gdy mam zły humor czy coś. – powiedziałam.

- Ooo, czarna tajemnica wyszła na jaw. – powiedział Lou, w tym czasie wszedł Zayn. 

                         ****************************************
Hej.. wiem NUDA, NUDA I JESZCZE RAZ NUDA, ale no wiecie nie mam natchnienia.. przepraszam was ;3 Kooochamm <3 

środa, 6 sierpnia 2014

ROZDZIAŁ 15

Był już wieczór, na dworze się ściemniało, na zegarze 17.39, a ja z Perrie cały czas zaciekawione sobą gadałyśmy, nagle rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi. Wstałam z kanapy i poszłam do drzwi, w nich stała Eleanor. Przytuliłyśmy się, a ja wpuściłam ją do środka.
- Hej Ang. – Powiedziała gdy staliśmy w przedpokoju.
- Hej, chodź do salonu, Perrie jeszcze jest tutaj. – uśmiechnęłam się, i weszłyśmy do salonu.
- Hej El. – Powiedziała z zniechęceniem Perrie.
- Hej.. – odpowiedziała Elanor.
- Chcesz się czegoś napić ? – zapytałam Elke.
- Woda. – odpowiedziała.
- Okej . – powiedziałam i poszłam do kuchni.

~~Eleanor~~

Liczyłam na wspólny wieczorek z Angel, ale gdy zobaczyłam w salonie Perrie od razu wiedziałam, że to nie będzie najlepsze spotkanie.. w sumie Pezz nie była zła, ale nie przepadałam z nią, dlatego tak bardzo ucieszyłam się gdy spotkałam Ang… siedziałam już w salonie, a obok mnie Perrie jednak nie gadałyśmy ze sobą. Do pokoju weszła Ang, która jak zawsze uśmiechnięta podała mi wodę i usiadła na fotelu obok.

~~Angela~~

 Gadałyśmy Okoły 30 minut, gdy ktoś nagle wszedł do domu. W salonie naszym oczom ukazała się cała piątka przystojniaków, Harry od razu do mnie podbiegł i pocałował, usiadł obok mnie i zaczął się we mnie wtulać. Zayn i Perrie zaczęli się całować, to samo robili El i Lou. Liam i Niall poszli po sok do kuchni, przyszli i usiedli na kanapie, Niall najpierw mnie pocałował w policzek.. zawsze tak się witaliśmy, ale widać, że Hazzie to przeszkadzało, bo zawsze mierzył wzrokiem Nialla gdy to robił.
- Ja już muszę iść, w końcu jutro mam próbę. – powiedziała Perrie i zaczęła się zbierać.
- No dobra to ja też lecę. – Pocałowała Lou, później mnie i wyszła, a zaraz za nią Perrie.
- No to co zamawiamy na kolacje ? – zapytał Niall.
- Nie wiem, na co macie ochotę, ja dziś zjem wszystko jestem zmęczony.. – powiedział mój Harry.
- To pizza, czy kuchnia włoska  ? – zapytał Zayn trzymając telefon w ręce.
- Pizza. – udzielił się Lou szukając czegoś w TV.
- Ja jestem za włoską. – Powiedział Liam.
- Ja tak samo. – przyzał racje Liamowi Harry.
- Ja za pizzą. – powiedział Niall.
- A ty Ang ? – zapytał Lou, ale ja byłam zajęta pisaniem smsów z Lottie.
- HALO, ziemia do Angel. – powiedział Zayn, ale ja nadal nie kontaktowałam, nagle Harry zabrał mi telefon.
- Ejj.. co ? – zapytałam loczka.
- Nie słyszłaś, o czym gadaliśmy ? – ten mi odpowiedział.
- Słyszałam, głosuje na pizze. – powiedziałam.
- Ej.. Ang… - powiedział Harry patrząc na mnie swoimi smutnymi oczami.
- Co ? – nie wiedziałam o co mu chodzi.
- Może Kuchnia Włoska ? – uśmiechnął się chytrze.
- Mhh… NIE. – powiedziałam i odebrałam mu mój telefon.
- To FOCH. – odwrócił się ode mnie, ale ja go pocałowałam w usta, a ten odwzajemnił pocałunek i wtedy wiedziałam, że nie ma już focha.
- Dobra, to zamawiamy tą Kuchnie włoską ? – zapytał Zayn, a Harry tylko kiwnął głową, przez nasz pocałunek.
- Okej. – powiedział Zayn, a wtedy oderwałam się od Hazzy. Siedzieliśmy tak oglądając jakiś ulubiony teleturniej chłopaków. Nagle ktoś zapukał do drzwi, Zayn poszedł otworzyć drzwi i wrócił z daniami, podał mi, Harremu, Louisowi, Liamowi i Niallowi, a na końcu sam usiadł na kanapie i wszyscy zaczęliśmy jeść. Pierwszy skończył Niall.. no przecież nasz głodomorek. Drugi zjadł Zayn, później Liam, Harry, Louis, no i zostałam tylko ja.
- A ty co tak wolno jesz ? – zapytał mnie Louis.
- Nie wiem.. jakoś nie mam ochoty.. – powiedziałam z niechęcią.
- Chodź ja cię uratuję. – powiedział Niall i wyciągnął rękę, żebym oddała mu swoje jedzenie, od razu mu oddałam i wtuliłam się w Harre’go.
- Kotek co jest ? Dobrze się czujesz ? – zapytał lokowaty.
- Nie wiem, głowa mnie boli i robi mi się coraz bardziej zimno. – westchnęłam do Hazzy.
- Pokarz czoło. – powiedział Zayn i podszedł do mnie przykładając swoją rękę do mojego czoła. – Kobieto, marsz na górę, zaraz dostaniesz ciepłej herbaty. – dodał czarnowłosy, a ja pocałowałam Hazze i poszłam grzecznie do swojego pokoju, wzięłam laptopa i usiadłam na łóżko. Po chwili wszedł Zayn z herbatą.
- Proszę. – podał mi picie i usiadł obok mnie, wsadził mi termometr do buzi i czekaliśmy, aż zacznie wydawać dźwięk. Po 2/3 minutach zaczął pikać, Zayn wyciągnął mi go z buzi.. termometr wskazywał 38 stopni..
- Kładź się pod kołdrę i masz nie wychodzić. Zrozumiano ? – powiedział ozięble Zayn. I wyszedł z mojego pokoju.

~Tym czasem w salonie~

- Ej, Harry.. nie denerwuje cię to, że Zayn się nią teraz zajął ? – powiedział Louis.
- Nie twoja sprawa. – powiedział Harry, ale reszta zobaczyła, że coś jest nie tak.
- Hazz, nie denerwuj się. – powiedział Li.
- Jak mam się nie denerwować ? To ja teraz powinienem siedzieć obok Ang, a nie Zayn. – powiedział ze złością Harry.
- To rusz cztery litery i idź do niej. – Powiedział Liam, Harry tylko westchnął i poszedł do pokoju Angel.

~~Angela~~

Siedziałam z laptopem na kolanach i oglądałam zdjęcia z dawnych lat. Usłyszałam pukanie do drzwi.
- Proszę. – powiedziałam nie odrywając oczu od laptopa, a moim oczom ukazał się Harry, na mojej twarzy pojawił się uśmiech, podszedł do mnie i pocałował. Położył się obok mnie.
- Oglądamy film ? – zapytał mnie loczek całując moją szyje.
- Mhh.. na co masz ochotę ? – odpowiedziałam poddając się ruchom Hazzy.
- Na ciebie. – powiedział wsadzając rękę pod moją bluzkę, a mnie przeszedł lekki dreszczyk po ciele, nagle do pokoju wszedł Niall, Harry szybko usiadł do pozycji wcześniejszej.
- Upss.. przepraszam, nie chciałem przeszkodzić.. – powiedział nie pewnie blondyn i dodał - chcę zapytać.. Ang, Jak się czujesz ?
- Lepiej. – odpowiedziałam.
- Cieszę się. – powiedział blondyn i wyszedł z pokoju.
- Czy Niall zawsze musi wchodzić w nieodpowiedniej chwili ? – wkurzył się Harry.
- Misiak, przestań być taki nerwowy. – pocałowałam Hazze, i włączyłam film, oglądaliśmy go wtuleni w siebie, aż wreszcie nawet nie wiem kiedy usnęłam.

~~Harry~~

Spojrzałem na Ang, która właśnie sobie słodko spała. Odłożyłem laptopa i przytuliłem się do niej.. w kilka minut sam zapadłem w krainę snu..

~~Angela~~
Obudziłam się, była godzina 8.58, zaskoczyło mnie, że tak wcześnie się obudziłam, ale trudno muszę wstać.. bo jak wiem, nie usnę drugi raz. Wstałam, podeszłam do szafy i wybrałam ciuchy na dzisiejszy dzień. Wybrałam strój i poszłam pod prysznic, wyszłam po 20 minutach, odłożyłam sweterek na komodę i wyszłam z pokoju, postanowiłam zrobić coś pysznego na śniadanie, wzięłam książkę kucharską i usiadłam na stoliku w kuchni. Postanowiłam zrobić krewetki w sosie Terboschiu, w sumie krewetki mieliśmy gotowe, musiałam tylko zrobić sos. Robiłam go około 30 minut, w czasie gdy robiłam sos, podpiekłam 10 minut krewetki. Sos był gotowy, wyjęłam krewetki z piekarnika i wyłożyłam na pięć talerzy w jadalni, polałam sos i wszystko było gotowe. Już było wszystko gotowe, gdy mój telefon zaczął dzwonić. Była to Milly odebrałam
- Hallo ? – powiedziałam.
- Hej, możemy się teraz spotkać ? – zapytała rudowłosa.
- Tak jasne, ale coś się stało ? – zapytałam.
- Wszystko powiem ci gdy się spotkamy. Czekam w parku Garenwal, okej ? – powidziała Milly.
- Tak jasne, za jakieś 15 minut będę. – rozłączyłam się i schowałam telefon do kieszeni. Napisałam chłopakom list, który zostawiłam w salonie. Po czym wyszłam do parku. Byłam to po jakiś 10 minutach spaceru. Od razu zobaczyłam siedzącą Milly. Podeszłam do niej i przytuliłam, ta pokazała swoją zapłakaną twarz, wystraszyłam się.
- Ej, kochana, co się stało ? – zapytałam.
- Chyba jestem w ciąży. – powiedziała zapłakana.
- Co jako ? Z kim ? – powiedziałam spokojnie, ale w środku byłam zmieszana.
- To było tydzień temu, na imprezie przespałam się z chłopakiem. Nawet nie wiem jak miał na imię. A teraz mam nudności, mdłości i w ogóle czuje się jakoś tak dziwnie. – powiedziała i wybuchła płaczem.
- Milly nie płacz, robiłaś test ? – zapytałam.
- Nie i nie chce tego robić, na wtorek mam umówioną wizytę u lekarza. – powiedziała stanowczo, a po tym poszliśmy na spacer.


ROZDZIAŁ 14

Była godzina 23.14 film właśnie się skończył.
- Dobra ja odpadam idę spać. – Powiedział Niall.
- Mhh.. ja też idę. – Powiedział Louis.
- No dobra, ja też idę. – Powiedział Zayn, a Liam mu przytaknął i oby dwoje poszli.
- A ty Księżniczko, ani trochę Nie jesteś śpiąca ? – zapytał mnie Harry w czasie gdy byłam wtulona w jego tors.
- Nie. – uśmiechnęłam się i odkręciłam się do niego.
- A na co masz ochotę ? – zapytał mnie Harry.
- Nie wiem. – spojrzałam w jego zielone oczy i urocze dołeczki, on na to mnie pocałował, następnie wziął na ręce i zaprowadził do mojego pokoju. Położył mnie na łóżku, a sam na mnie usiadł i zaczął zdejmować moją koszulę, ja w tym czasie zdjęłam jego bluzkę,  on zdjął moje spodenki i zostałam w samej bieliźnie, następnie zdjął swoje spodnie. Przybliżył swoje usta do moich i zaczął je całować jedną ręką trzymał moje biodra, a drugą rękę wsadził pod moje plecy, żeby rozpiąć mój stanik, zrobił to jednym ruchem ręki.  Zauważyłam jak się uśmiecha zanim pochylił się i zaczął całować moje piersi.. Przez materiał bokserek, dłonią pieściłam rosnące tam wybrzuszenie. Jęknął a moja dłoń zacisnęła się na jego kroczu, przygryzł wtedy jeden z moich sutków przez co i mnie wyrwał się jęk. Zsunęłam jego bokserki uwalniając ich imponująca zawartość. Jego przyjaciel już stał na baczność gotowy do działania. Hazz zjechał z pocałunkami od moich ust aż do gumki od majtek, ujął ją w swoje śliczne białe ząbki, spojrzał na mnie pytająco, skinęłam głową przygryzając wargę. Zdjął je jednym ruchem i powrócił do pocałunków, dłońmi pieszcząc moje ciało. Jego męskość drażniąco ocierała się o moją kobiecość. Chciałam aby wreszcie we mnie wszedł. On jednak wolał się ze mną jeszcze podrażnić, gładził moje ciało, całował, pieścił i przygryzał doprowadzając mnie do szaleństwa. Jednak ja chciałam wreszcie poczuć go w sobie.
Znów poczułam znajome motyle, a chwilę później poczułam jak we mnie wchodzi, z wrażenia wbiłam mu paznokcie w plecy. Zatrzymał się wciąż tkwiąc we mnie.
- Nie przestawaj, proszę- zaśmiał mi się do ucha i zaczął rytmicznie poruszać.
Jego ruchy sprawiały mi nie wymowną przyjemność, z naszych ust wyrywały się tylko jęki. Po kolejnych minutach spędzonych na sprawianiu sobie przyjemności, obydwoje doszliśmy niemal w tym samym czasie. Hazz opadł na poduszkę obok mnie. Pocałowałam mnie i położyliśmy się obok siebie. Rozmawialiśmy około godziny poczym Harry usnął, a ja postanowiłam zrobić to samo. Obudziłam się o 10.30, przetarłam oczy i zobaczyłam, że obok mnie nie ma Hazzy. No cóż, wstałam i od razu poszłam pod prysznic. Wyszłam po 15 minutach, wybrałam  
ciuchy i zeszłam na duł, w salonie leżała karteczka, wzięłam ją i przeczytałam.

Hej. Jesteśmy teraz na przygotowywaniu do wywiadu, wrócimy dośćźno bo później mamy rozdanie autografów w centrum. Rób na co masz ochotę. O 16 będziemy w radiu więc możesz nas posłuchać. A i… żebyś się nie nudziła Perrie zaproponowała, że wpadnie do ciebie o 12, a wieczorem przyjdzie El i Sophia. Jak mówiłem wrócimy późno w nocy. KOOCHAMY CIĘ <3
                                                                                                 
                                                                                                 Twoje Debile + Harry <3

Weszłam do kuchni, żeby zrobić sobie śniadanie. Zrobiłam i usiadłam przy stole w jadalni. Nagle mój telefon zaczął dzwonić., był to numer nieznany.. odebrałam.

- Hallo ? – zapytałam niepewnie.
- Hej, tu Perrie. Wstałaś już ? Bo ja za jakieś 15 minut u ciebie będę.
- Tak wstałam, przyjeżdżaj kiedy chcesz.
- Dzięki, Pa-pa .
- Pa.
Rozłączyłam się i zapisałam sobie numer ‘’ Perrie :* ‘’Wróciłam do jedzenia, akurat kończyłam jeść, gdy ktoś zadzwonił do drzwi. Wstałam i otworzyłam w nich stała uśmiechnięta blondynka.

- Hej. – uśmiechnęła się do mnie.
- Hej, wchodź. – powiedziałam. – Poczekasz chwilkę ? Dokończę śniadanie, a później coś porobimy, okej ? –dodałam.
- Jasne, nie śpiesz się, a tak w ogóle to masz śliczne włosy. – powiedziała.
- Dzięki. Chłopaki, gdy pierwszy raz mnie zobaczyli, to zaczęli się ze mnie śmiać. – powiedziałam i poszłam do kuchi. – chcesz się napić ? – dodałam.
- Nie dzięki. – odpowiedziała, a ja właśnie odnosiłam talerze z jadalni.
- No to co robimy ? – zapytałam siadając obok niej na kanapie.
- Zakupy ? – uśmiechnęła się.

- Czytasz mi w myślach dziewczyno. – odpowiedziałam, ta się uśmiechnęła. Poszłyśmy na zakupy, zajęło nam to około 3/4 godziny. Wróciłyśmy do wili 1D, po czym ja odstawiłam zakupy do mojego pokoju, usiadłyśmy na kanapie i zaczęłyśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym. 

                                    *****************************
Hej, zaraz dodam jeszcze jeden rozdział, bo ten jest za wczoraj ;3