Obudziłam się o godzinie
11.43, zobaczyłam list i mój telefon, poszłam pod prysznic, przebrałam się w TO i uczesałam w koka, grzywkę ułożyłam
delikatnie na bok i nałożyłam na siebie ostry, ale mały makijaż. Usiadłam na
łóżku, wzięłam kopertę z listem od Harre’go i otworzyłam ją.
Czy pamiętasz
jak to bylo
Gdy byliśmy sam na sam ?
Bicie serca mi mówilo,
Że dla siebie Ciebie mam.
Ty tulilas mnie w ramionach
Calowalas usta me.
Wtedy wreszcie zrozumialem
Że naprawde Kocham Cie.
Gdy byliśmy sam na sam ?
Bicie serca mi mówilo,
Że dla siebie Ciebie mam.
Ty tulilas mnie w ramionach
Calowalas usta me.
Wtedy wreszcie zrozumialem
Że naprawde Kocham Cie.
HARRY <3
Gdy to czytałam, moje serce
biło jak szalone, a łzy spływały mi po policzkach. Niespodziewanie ktoś zapukał
do moich drzwi, schowałam list do szafki nocnej i wytarłam łzy. W drzwiach
stała Eleanor, uśmiechnęłam się na jej widok, usiadłyśmy na kanapie i opowiedziałam
jej wszystko od początku.
~~~Harry~~~
Obudziłem się o 11.40
poszedłem pod prysznic przebrałem się i zobaczyłem, że mój telefon świeci z
powodu sms, odczytałem sms, był od Angeliki…
Zapomnij o mnie, nie chce cie znac, jestes podly. Nie nawidze cie, daj
mi spokuj.. i jeszcze jedno NIE KOCHAM CIE.
W moich oczach pojawiły się
łzy, kochałem ją jak nikt inny, zależało mi na niej, a ona okazała się zwykła
suką, nie miała odwagi mi tego powiedzieć, nie wie, że przez smsa bardziej
boli, położyłem się na łóżku myśląc o niej, jak wygląda, po jakimś czasie do
mojego pokoju wszedł Louis.
- Puka się. – powiedziałem
nie odwracając się do Louisa, tylko on nie pukał gdy wchodził do mojego pokoju.
- Wiem, przepraszam… a tak
w ogóle za godzinę mamy wywiad . – uśmiechnął się, a gdy ja się odwróciłem z
zapłakanymi oczami ten się wystraszył.
- Harry, co się stało ? –
zapytał przerażony, a ja pokazałem mu tylko sms. Ten długo mu się przyglądał,
jak by to było nie możliwe.
- Co się tak przyglądasz ?
– ze złością zabrałem mu mój telefon.
- Bo ona nie mogła tego
napisać, sms został wysłany o godzinie 00.30, ale wtedy ona spała wtulona w
Zayna, to nie możliwe, żeby to ona wysłała. – powiedział zdziwiony Louis.
- Ee..yy, ale jak to nie
ona, to kto ? – zapytałem z niedowieżaniem.
- Nie wiem… - w pokoju było
trochę ciszy, aż nagle Louis wybiegł z pokoju, i poszedł na duł.
- Niall, ty chuju, jak
mogłeś ? Przecież to było… - Usłyszałem słowa Louisa z salonu. Po czym zbiegłem
na duł.
- Stary o co ci chodzi ? –
Niall pytał z niezrozumieniem.
- O Sms, który żekomo
wysłała Angela, a to ty pedale zrobiłeś. – krzyczał pasiasty.
- Aa.. no bo Louis, to nie
tak jak myślisz. – Powiedział, drapiąc się z tyłu głowy.
- Jak Kurwa nie tak ? Co
źle zrozumiałem ? Może mi wmówisz, że jestem jakiś nierozwinięty ? – wkurzał
się Louis, a Zayn z Liamem, przyglądali się całej tej sytuacji. Nagle ktoś
zadzwonił do Zayna.
- CISZA. – powiedział
czarnowłosy.
- Halo ?
- Tak, jasne możesz
przyjechać.
- Louis.. nie ważne.
Przyjeżdżaj kiedy chcesz.
Zayn zakończył rozmowę, a
wreszcie całą piątką usiedliśmy w salonie, Ja, Liam i Zayn usiedliśmy na
kanapie, a Louis i Niall na fotelach.
- Kto to był ? – zapytał
Niall.
- Angela, musi porozmawiać z Louisem. – spojrzałem na wkurzonego Lou, a
Zayn poszedł otworzyć dzwoniące drzwi. W naszych oczach ukazała się zasmucona
Angela z Eleanor.
- Hej chłopaki… - powiedziała wyczuwając napiętą sytuacje. Eleanor
podbiegła do Lou i pocałowała go, ale ten nie odwzajemnił pocałunku.
~~Angela~~
Gdy weszłam od razu zobaczyłam, że coś jest nie tak, tym bardziej, że
zobaczyłam minę Louisa i Nialla. Chyba się pokłócili.. tak mi się wydawało. Po
przywitaniu, i pocałunku El, Louis powiedział.
- Liam odwieziesz El do domu ? – powiedział z oczami kota ze shreka.
- Tak, chodź El. – uśmiechnął się Li. A ja wtedy się naprawdę
przeraziłam.
- Musimy pogadać. – powiedział Louis, a ja spojrzałam na resztę.
- Siadaj. – dodał Zayn, a ja usiadłam obok Nialla, a blondyn się tylko
uśmiechnął.
- Lepiej obok niego nie siadaj. – powiedział z uśmiechem Zayn.
- Echh.. – uznałam słowa Zayna za ironie. – o czym chcecie pogadać ? –
spojrzałam na każdego po kolei, omijając Hazze.
- No więc tak… - zaczął Zayn, a Louis dokończył i opowiedział mi
wszystko co się zdarzyło, ja zamarłam na temat całej tej historii i przez dobre
5 minut próbowałam sobie poukładać wszystko w głowie, po czym wzięłam telefon
do ręki.
- Nie sprawdzaj, nie ma tych sms. – powiedział Niall patrząc na mnie z
przeprosinami.
- Ja… ja. – w moich oczach były łzy. - Harry, daj mi swój telefon. – wszyscy na
mnie spojrzeli, ale Harry mi go podał.
- Weszłam w smsy i faktycznie byłe te wiadomości, w moich oczach
pokazały się łzy, ale dobrze to zamaskowałam.
- To cała prawda. – powiedział Louis. – Niall ewidentnie cię oszukał. –
dodał.
Spojrzałam na blondyna, który chciał mnie przeprosić, ale wyrazem twarzy
powiedziałam mu ‘’ daruj sobie ‘’. Po tym wybiegłam w domu One Direction, ale
Harry pobiegł za mną. Przy drzwiach, złapał mnie za rękę.
- Może spacer ? – zapytał, a ja potaknęłam.
Wyszliśmy i na początku było nie zręcznie, ale później zaczęliśmy gadać
jak najlepsi przyjaciele, doszliśmy do parku, w którym usiedliśmy na ławce,
tayle spędziliśmy razem czasu, że było już ciemno, a dokładniej godzina 19.44.
Harre’go oczy wpatrywały się we mnie, a moje w niego, nagle on złapał mnie za
ręce i przybliżył swoje usta do moich, dzielił nas centymetr. Harry mnie
pocałował, pocałunek był namiętny, ale delikatny, puścił moje ręce, ale
przycisnął mnie do siebie, oplotłam swoje ręce na około jego szyi i całowaliśmy
się namiętnie i z pasją.. ale nie zauważyliśmy jednego PAPARAZZI.
**************************************
No i doszłam do momentu Harry & Angela... muszę wymyślić coś o Niallu, bo przecież jak wiecie on jest w niej zakochany...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz