Obudziłam się o 9.30
Eleanor oglądała właśnie telewizor i piła kawę. Wzięłam mój telefon do ręki i
miałam 5 nieodebranych sms. Wszystkie od Hazzy.
Mam na ciebie ochote <3 :* :*
Kocham ciee <3 <3
Jestes piekna :* :*
Koootku :* :*
I LOBE TOU :* :*
Zaśmiałam się, gdy to
czytałam. Wyszłam pod prysznic, a później odwiozłam Eleanor do jej mieszkania,
po czym pojechałam do centrum Handlowego wybierać sukienkę na urodziny Eleanor,
chodziłam długi, długi czas po sklepach, aż wreszcie znalazłam to czego
szukałam. O 15.20 byłam w domu ze wszystkim, poszłam pod prysznic gdzie
delikatnie się ogoliłam i wysmarowałam się olejkiem do ciała. Wyszłam z
łazienki tylko z ręcznikiem na głowie i w szlafroku, nie miałam na sobie nawet
bielizny. Zaczęłam malować paznokcie. O 16 moje paznokcie były już gotowe.
Zaczęłam się ubierać w LINK gdy się ubrałam, poszłam sobie robić
fryzurę. Postawiłam na naturalność i nie robiłam mega dużej fryzury, po prostu
je trochę polokowałam LINK przyszła kolej na makijaż, zrobiłam cienkie
kreski na powiekach fioletowym elajnerem, czarny tusz do rzęs. I trochę pudru,
oraz fioletowe kreski pod okiem i wyglądałam w porządku. Gdy skończyłam
wszystko robić była godzina 17.10
zapakowałam prezent dla Eleanor. Kupiłam jej naszyjnik LINK wiedziałam, że jej się podoba bo ostatnio na
niego patrzyła w witrynie mojego ulubionego sklepu. Kosztował 3 tysiące, ale
widać że go pragnęła. O 17.30 wyjechałam niestety 20 minut stałam w korku.
~~~Eleanor ~~~
Jest 17.50 byłam ubrana w
beżową sukienkę LINK Właśnie przyszedł Louis i Niall. Od Louis’a
dostałam kwiaty i LINK. Od Nialla LINK poprosiłam ich żeby usiedli, a Louis
poprosił żebym otworzyła prezent, był to pierścionek, rzuciłam się w jego
ramiona, a on mi założył pierścionek, ale nie były to oświadczyny, tylko zwykły
prezent. Gadaliśmy, aż wreszcie przyszedł Liam i Sophią od nich dostałam kwiaty
i LINK Gdy otworzyłam byłam pewna że wybierała
Sophia… a ja jej nienawidziłam, ale Liam był moim kumplem, musiałam ją znosić. Wreszcie
przyszedł Zayn z Perrie i dostałam LINK tu byłam przekonana, że wybierał Zayn,
Perrie by wybrała coś czego nigdy bym nie założyła. Drzwi się otworzyły miałam
nadzieje, że to Angela, ale nie.. to był Harry z TEYLOR SWIFT. Zapomniałam, że
są parą. Dostałam LINK Impreza trwała, ale ja się nie chciałam
bawić, czekałam na Angele, która się nie pojawiała. Podszedł do mnie Louis.
- Co się stało Kiciu, to
twoje urodziny chodź do nas.- powiedział przytulając nas, ale ja tego nie
chciałam.
- Zaprosiłam Angel,
myślałam że się pojawi, ale jej nie ma – powiedziałam przytulając się do Lou.
- ANGELA ? TU ? TERAZ ? –
Louis mnie puścił ze strachem.
- Tak, a co. –
Odpowiedziałam.
- Nie nic.. poczekaj
chwile. – Louis chciał iść, ale złapałam go za rękę.
- Proszę nie idź. –
Uśmiechnęłam się.
- No dobrze . – Pocałował
mnie.
Widziałam jak Teylor i
Perrie rozmawiają. Niall i Harry się śmieją. A Liam i Sophia przytulają. Nagle
usłyszałam, że ktoś wchodzi. Podeszłam do drzwi. To wreszcie Angela.
********************************
- Hej, przepraszam, ale
utknęłam w wielkim korku. – Powiedziałam.
- Nic się nie stało ważne,
że jesteś. – Odpowiedziała mi El.
- Proszę to dla ciebie. –
Uśmiechnęłam się i dałam jej link
Eleanor otworzyła prezent i
od razu się uśmiechnęła.
- Przecież to kosztowało
fortunę. – Powiedziała z uśmiechem.
- Wiem, ale podobało ci
się. – Wspomniałam.
- Taak, jest śliczny. –
Przytuliła mnie i wprowadziła.
Weszłam do salonu,
widziałam jak Niall i Zayn gadają, Liam przytula się do swojej dziewczyny,
Louis miał przerażoną minę, a mój wzrok zatrzymał się na Harrym, całującym się
z Teylor. Louis widząc, że w moich oczach są łzy, zapytał czy możemy pogadać.
Zgodziłam się, i przeprosiliśmy El, po
czym poszliśmy do sypialni.
- Angela, nie przejmuj się,
Harry zawsze był draniem. – Powiedział przytulając mnie.
- To ty o wszystkim
wiedziałeś ? – Zapytałam ze smutkiem
- No pewnie, że tak. Ja
wiem wszystko co związane z Harrym. – Uśmiechnął się i dodał – Zrozum Teylor i
Harry są razem, ale Harry jej nie kocha, zależy mu na tobie. Chciał przyjść
sam, ale Teylor się wepchała. Wybacz mu, on nie chciał. – tłumaczył Louis.
- Jak by nie chciał, to by
się z nią nie całował. – Krzyknęłam i wyszłam z sypialni, moje oczy były we
łzach wybiegłam w domu Eleanor. Gdy wybiegł za mną zielonooki.
- Przepraszam. – Powiedział
ze smutkiem.
- Daj mi spokój, nie chce
cię znać ZROZUM TO. – krzyknęłam i odbiegłam.
Jechałam samochodem do domu,
nagle mój telefon zaczął dzwonić. Dzwonił Louis, ale nie chciałam z nim
rozmawiać. Po chwili dostałam sms. Nie chciałam odczytywać. Weszłam do mojego
apartamentu, zaczynając płakać w poduszkę. Pół godziny później, usłyszałam
dzwonek do drzwi. Otworzyłam je, wiedziałam że wyglądam tragicznie. Był to
Niall, który już w drzwiach mnie przytulił, a ja płakałam w jego koszulę.
- Nie płacz, Harry taki
jest. To zwykły dupek. – Pocieszał mnie Niall, a ja jeszcze bardziej płakałam.
~~~Harry~~~
Od razu gdy Angela na mnie
nakrzyczała, wsiadłem w auto i odjechałem, za mną jechał Louis razem z Niallem
i Zaynem. Wszyscy pojechaliśmy do domu. Zamknąłem się w moim pokoju, i zacząłem
płakać. Chłopaki dobijali się do moich drzwi, aż wreszcie przestali, i mówili :
- Zayn wróć po dziewczyny i
Liama. – Powiedział Lou.
- Dobrze, jadę. –
odpowiedział Zayn.
- Ja jadę do Angel. –
powiedział Niall, schodząc po schodach.
- Harry otwórz jestem sam –
powiedział Lou, a ja otworzyłem drzwi.
Louis mnie przytulił i
próbował pocieszyć. Niestety na Marnę.
- Jadę do niej, wszystko
jej powiem. – powiedziałem.
- Harry to nie jest dobry
pomysł, Niall u niej jest, ona nie chce słuchać ani mnie, ani ciebie. –
Powiedział Lou.
- No dobrze, poczekam aż
emocje opadną. – Przyznałem.
~~~~Angela~~~~
-Niall proszę zostaw mnie
samą, nie chce z nikim gadać. – Powiedziałem ze sutkiem.
- Dobrze, ale nie rób nic
głupiego. – Pocałował mnie w usta i wyszedł.
A ja płakałam prawie całą
noc, nie mogąc wogóle spać.
*************************************************************
Ten rozdział jej NUDNY, ale następne dodam fajniejszy. Koffam was :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz