Na początek powiem coś kilka słów o głównej bohaterce, ma
ona na imię Angelika, ma 18 lat ( wczoraj miała urodziny ). Przyleciała do
Londynu z Polski, ponieważ została wybrana do zajęć z światowej słowy Patricka
Andersena, wybrana zostałam do tańca na ŚMT,
znaczy to Światowe Mistrzostwa Taneczne, będę ćwiczyć układy razem z
moją grupą.. niestety nie wiem, z kim będę w grupie….
Właśnie
przyleciałam do Londynu z moją przyjaciółką Lottie, tak naprawdę ma na imię
Paulina, ale że jesteśmy w Angli zmieniła swoje imię, i teraz nazywa się
Lottie, w dowodzie ma wpisane ‘’ Paulina Lottie Sebra ‘’, ale nie ważne.
Odebrałyśmy swoje walizki i poszłyśmy w stronę parkingu, tam czekała na nas
limuzyna, najpierw odwiozłam Lottie do wujka, na początku miała mieszkać razem ze
mną, ale okazało się że będzie miała bliżej do uczelni na, którą się dostała. Po
tym jak Lottie była u wujka, ja pojechałam do mojego apartamentu, zanim jednak
do niego weszłam, kierowca limuzyny, pokazał mi czarną porsche, okazało się że
to moje auto, wręczył mi moje zdane jeszcze w Polsce prawo jazdy i zameldował
mnie i zaprowadził moje bagaże do apartamentu, był naprawdę wielki..
- Rodzice postarali się, bym żyła jak księżniczka.. –
mruknęłam pod nosem.
Kierowca limuzyny odłożył moje walizki.. trochę ich było L Na szczęście w pokoju była ogromna szafa. Nagle
zobaczyłam, że na walizce leży jakaś karteczka, szybko podeszłam i zobaczyłam,
że pisze na niej numer telefonu i adres kierowcy z napisem ‘’ Przyjdź lub zadzwoń gdy będziesz czegoś
potrzebowała ‘’.. nawet nie wiedziałam jak on ma na imię, na szczęście napisał
to na kartce, nazywał się Nickel Patrinson..
- Ładne imię.. – pomyślałam.
Położyłam się, na moim wielkim lóżku.. nie myśląc o
niczym.. byłam u brana w link. więc moja sukienka poszła trochę do góry, ale
się nie przejmowałam. Na zegarku była godzina 17.32 zaczęłam się rozpakowywać,
gdy skończyłam była godzina 19.00 przebrałam się w Link. ) i wyszłam na spacer, było już prawie ciemno
więc o tej godzinie trzeba było uważać na chuliganów. O 21.00 wróciłam do domu,
wzięłam prysznic i przebrałam się w piżamę Link. i położyłam się, bo jutro o godzinie 16.00 mam pierwszą
lekcje tańca z Patrickiem. Gdy spałam niespodziewanie usłyszałam dzwonienie mojego
telefonu, była to mama.. chyba zapomniała, że tu w Londynie mamy inną strefę
czasową, u niej w Polsce był wieczór, tu w Londynie środek nocy. Odebrałam :
- Halo. – powiedziałam
zaspanym głosem.
- Córeczko, jak się czujesz ? Chwileczka… czemu masz taki
dziwny głos ? – z przejęciem zapytała.
- Mamo, tu jest środek nocy… a po za tym, to u mnie
wszystko okej. – odpowiedziałam z uśmiechem.
- Ojej, przepraszam, że cię obudziłam, na śmierć o tym
zapomniałam, jeśli wszystko w porządku, to ja się rozłączam, Paa – Powiedziała
radośnie
- Pa mamo – uśmiechnęłam
się, po czym poszłam spać dalej. Obudziłam się o 11, wzięłam prysznic założyłam
coś luźnego, długo się zastanawiałam, wreszcie się zdecydowałam. LINK. Najpierw zaczęłam grać na moim smartfonie w ‘’ My Talking
Tom ‘’, ale zaczęło mi się to nudzić więc wzięłam książkę i zaczęłam czytać.
*********************************************
SIEMKA :)
Wiem NUDA, ale to początek.. później sprawy się pokomplikują :) Jutro lub po jutrze dodam następny rozdział.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz