Właśnie wyszłam z pod
prysznica, przebrałam się w link i usiadłam na łóżku, nadal nie odczytałam
listu od Loczka, bałam się co chce mi powiedzieć, już chciałam otwierać, ale
przed tym chciałam zadzwonić do rodziców. Szukałam mojego telefonu, ale nie
mogłam go znaleźć, jednak nie poddawałam się.
~~~W domu One Direction~~
Cała piątka siedziała na
kanapie oglądając film, po 20 minutach oglądania, film się skończył, nagle
każdy wyjął telefon, Niall zaczął dzwonić do Angeli, ale ta nie odbierała, Louis
pisał sms z Eleanor, Liam i Zayn tweetowali, a Harry pisał do kogoś sms, po 15
minutach, Harry i Niall się wkurzyli.
- Czemu ona nie odbiera ? –
denerwował się Niall.
- Mi nie odpisuje na smsy.
– wspomniał Harry.
- Dziwne, Angela zawsze
odbiera i odpisywała. – przyznał chłopakom racje Louis.
- Ejj, może jej się coś
stało. – przejął się Zayn.
- Spróbuję do niej
zadzwonić. – denerwował się Louis i po chwili dodał – ode mnie też nie odbiera,
chłopacy myśleli co zrobić przez dłuższą chwile, nagle Niall poderwał się z
fotela i wybiegł z domu, otworzył auto i wyjął z niego telefon Angeli i wrócił
do domu.
- Nie dziwie się, że nie
odbierała. – uśmiechał się Niall, po czym pokazał chłopakom jej telefon.
- Kurwa, Niall skąd wziąłeś
jej telefon ? – Zapytał Liam.
- Zostawiła go w moim
aucie. – odpowiedział i spojrzał na zegar. – nie jest tak późno może jej go
zawiozę. – zastanawiał się.
- Jadę z tobą. – Powiedział
Louis, a Harry patrzył na niego złowrogo.
- No to ja też. –
Powiedział Zayn.
Po tym Niall, Louis i Zayn
wsiedli w auto i pojechali do hotelu Angeliki.
~~Angelika~~
- Nigdzie go nie ma. –
powiedziałam pod nosem, usiadłam więc na łóżku smutna z tego powodu siedziałam
tak dobre 20 minut, gdy ktoś zadzwonił do drzwi, otworzyłam je, a moim oczom
ukazał się Lou, Niall i Zayn. Na ich widok zrobiłam sztuczny uśmiech i
wpuściłam do domu. Niall pokazał mi mój telefon, a na moich ustach zagościł
uśmiech.
- Skąd go masz ? Cały czas
go szukałam. – Uśmiechnęłam się do blondyna.
- Zostawiłaś go w moim
aucie. – tłumaczył. I dodał – ale, żeby go odzyskać musisz coś zrobić.
- Echh… mogłam się
domyślić. No więc o co chodzi ? – zapytałam.
- Obejrzyj z nami horror. –
powiedział Niall.
- Ale.. ale NIALL, przecież
wiesz… - zasmuciłam się.
- Spokojnie, masz przed sobą
3 przystojniaków. – Uśmiechnął się, a Zayn podszedł do mnie i wziął mnie na
ręce.
- I co nadal się boisz. –
ścisnął mnie najmocniej jak potrafił.
- No dobra zgadzam się. –
Zayn zaprowadził mnie na kanapę i usiadł obok mnie, a z drogiej strony usiadł Niall.
Chłopacy włączyli najstraszniejszy horror jaki znali, a ja za każdą sceną,
przytulałam się do Zayna, który wreszcie pocałował mnie w policzek i położył na
swoich kolanach bawiąc się moimi włosami.
~~Harry~~
GDZIE ONI SĄ ? Zadawałem
sobie te pytanie cały czas, napisałem do Louisa i Zayna miliony sms, wreszcie
odważyłem się zadzwonić do Angeli, niestety nikt nie odebrał, wysłałem jej
kilka sms, a mianowicie :
Wszystko okej ?
Angela, zyesz ?
ODPISZ MI
Kocham cie, i wiem ze ty mnie tez.
~~W domu Angeli~~~
- Ejj, Zayn usnęła. –
powiedział Louis, gdy zobaczył mnie wtulającą się w tors Bad boya.
- Yy… yy, co ja mam zrobić
? – zapytał wystraszony Zayn.
- Połóż ją na łóżko. –
powiedział Niall. – ja zaraz wracam, pójdę do łazienki.
~~Niall~~
Przed chwilą zadzwonił
Harry na telefon Angeli, a teraz dostała 4 sms, mogą być tylko od niego. Gdy
zobaczyłem by się upewnić, okazało się, że miałem rację. Wiedziałem, że teraz
postąpię nie fair, ale musiałem to zrobić. Napisałem Hazzie sms, z komórki
Angel :
Zapomnij o mnie, nie chce cie znac, jestes podly. Nie nawidze cie, daj
mi spokuj.. i jeszcze jedno NIE KOCHAM CIE.
Usunąłem sms, który
wysłałem i smsy od loczka. Wyszedłem z łazienki i zobaczyłem chłopaków przy
drzwiach i Angel śpiącą na łóżku.
- Chodź jedziemy. –
powiedział cicho Louis.
Położyłem jej telefon na
szafce nocnej i wyszedłem z domu Ang.
******************************************
Ten rozdział jest krótki, ale pisałam go na szybko. Mam nadzieję, że następny będzie inny, ciekawszy, jak na razie nie ma nic ciekawego w tym opowiadaniu, ale może później będzie ciekawiej... przyznam, że na razie nie mam planu na te opowiadanie, w każdym rozdziale improwizuję... KOFFAM WAS :* BĄDŹCIE CIERPLIWI :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz