Główni Aktorzy

Główni Aktorzy

czwartek, 24 lipca 2014

ROZDZIAŁ 4.

Napisałam  Hazzie mój adres, po czym czekałam, ale niestety po 10 minutach usnęłam. Niespodziewanie w śnie przerwał mi dzwonek do drzwi, zapomniałam że Harry ma do mnie przyjechać, więc nie spodziewałam się kto to. Otworzyłam drzwi, w roztrzepanych włosach i takiej piżamie LINK otworzyłam drzwi i dopiero wtedy się zorientowałam, że przecież Harry miał przyjechać. Wpuściłam go do domu, a on mnie pocałował w policzek poprosiłam go żeby usiadł, zaproponowałam mu herbatę, bo była godzina 1 w nocy, więc na kawę chyba za późno. Zrobiłam herbatę i usiedliśmy razem w salonie, chociaż że byłam zaspana, przy Harrym tego nie czułam. Gadaliśmy o wszystkim, wzajemnie się rozśmieszając.

~~~Niall~~~
Leże sobie na łóżku patrzę się na księżyc, i myślę O NIEJ. O jej oczach, o włosach, o ustach, które pragnę pocałować. Ona jest ode mnie wiele niższa, to mi się w niej podoba. Nie tylko ma ładną karnacje, chociaż jej makijaż nie był duży. Jest szalona, co można zobaczyć po kolorowych włosach. Jest wysportowana… jest po prostu ideałem. Tylko szkoda.. nic o niej nie wiem. Wiem jak wygląda i znam jej imię… Angela… śliczne imię.
                                        ***********************

Gadałam z Hazzą ponad 2 godziny, po czym postanowiliśmy obejrzeć film, chcieliśmy coś animowanego, postawiliśmy na Krainę Lodu. Na początku śmieliśmy się z najmniej śmiesznych momentów. Harry zaczął mnie łaskotać, aż wreszcie doszło do tego, że ja leżałam na jego kolanach, dziwnie się czułam, chciałam się podnieść, ale Harry mi na to nie pozwolił. Pocałował mnie pokazał żebym oglądała film, zielonooki bawił się moimi włosami, które po naszej zabawie były ułożone w każdą stronę świata. Z czasem oglądania filmu, usnęłam mu na kolanach, a gdy tylko to zauważył, przełożył mnie na łóżko, przykrył kołdrą i sam położył się na kanapie.

~~~Harry~~~~
Szybko  zasnąłem. Obudziłem się była godzina 10.37, od razu spojrzałem czy Angela śpi. Tak właśnie było. Zacząłem robić jej śniadanie.

~~W domu One Direction ~~
-Hej rodacy, a co to Hazza jeszcze śpi ? Przecież o  13.00 zaczynamy kręcenie nowego teledysku do Kiss You. – Louis powiedział z zdziwioną miną.
- Na to wychodzi , nasz śpioszek jeszcze nie wstał. – Zaśmiał się Liam.
- Echh, pójdę go obudzić. – powiedział Lou, ale nagle do domu wszedł Zayn, który nocował u Perrie Edwards – swojej ukochanej.
- YOLO ziomy, gdzie pojechał Harry, przecież niedługo jedziemy. – Powiedział z oburzeniem Zayn.
- Jak to pojechał ? Przecież on nawet nie wstał. – Powiedział Niall, po czym pobiegł na górę sprawdzić, czy Hazza jest u siebie.
- Nie ma go. – krzyknął z góry Niall.
- To gdzie on jest. – powiedział Liam.
- Nie denerwujcie się, Harry zawsze ma przy sobie telefon, zadzwonię do niego. – uśmiechnął się Louis.

~~~Harry~~~~
Skończyłem śniadanie dla Angeli, a nagle zadzwonił mój telefon. Powiedziałem cicho, żeby nie obudzić Angeli :
- Halo ?
- Gdzie ty jesteś ? – zapytał krzyczący Louis.
- Spokojnie stary, za 30 minut będę w domu. Wszystko ci wyjaśnię. – rozłączyłem się, nie słuchając odpowiedzi Lou.
Wziąłem śniadanie dla Angeli i postanowiłem ją obudzić.
- Hej, Księżniczko. Wstawaj. – uśmiechnąłem się do niej.
- Hej, Harry. – słyszałem zdziwienie i lekkie przerażenie w jej głosie.
- Proszę to dla ciebie, a ja już muszę lecieć. Zadzwonię do ciebie później. – pocałowałem w policzek Angele i wyszedłem z jej mieszkania.
                       ****************************
Jakie to miłe, że zrobił mi śniadanie. Gdy kończyłam je jeść. Mój telefon zaczął dzwonić, był to Alex.
= Hej, Angela. To co widzimy się dziś ? – zapytał z radością w głosie .
- Jasne, o 16.00 w parku Garrendal ? – zaproponowałam.
- Może być, będę czekał. – po tych słowach się rozłączył.
Spojrzałam na zegarek było po 11. Wyszłam z łóżka odłożyłam tace, na której lokaty dał mi śniadanie, wybrałam jakieś ciuchy z szafy, mimo wakacji, i 23 lipca było chłodno, więc postanowiłam założyć to link poszłam do łazienki, wzięłam prysznic zrobiłam dziś mocny makijaż, ponieważ nie było słonecznie. Włosy, pozostawiłam takie jakie są, rozpuszczone z lokami, po porannej toalecie spojrzałam na zegarek, była 12. Napisałam do Lottie czy możemy się spotkać. Oczywiście się zgodziła bo lekcje miała na 15.30. Przyjechałam do niej i postanowiłyśmy iść na spacer. Lottie mieszkała na uboczu Londynu, więc nie było tu tak dużo ludzi jak przy moim hotelu. Spacerowałyśmy, żartowałyśmy wreszcie wybiła godzina 15.00, Lottie poszła po swoje rzeczy i gdy już miała iść na przystanek autobusowy, zatrzymałam ją i zaproponowałam, że ją odwiozę do szkoły. O 15.15 Lottie była pod szkołą, pożegnałyśmy się, a ja odjechałam, poszłam jeszcze do sklepu po małe jedzenie, ponieważ nie miałam za dużo w lodówce. Schowałam do bagażnika  mojego auta i pojechałam do parku, od razu zauważyłam Alexa, który miał na sobie czarne rurki białą bokserkę i marynarkę. Zabrał mnie najpierw na lody, które nie działałaby dobrze, bo jak na lipiec to temperatura była niska. Później poszliśmy na spacer, a na koniec na pizze, Alex nie przyjechał autem więc odwiozłam go do domu. Zapraszał mnie na kawę, ale się nie zgadzałam. Umówiliśmy się jutro o 18.00 w pizzeri ANTER. Pożegnałam się z nim i odjechałam, polubiłam go miał niesamowite poczucie humoru, był troskliwy i miał uczucia. Od razu złapaliśmy kontakt. Zaprzyjaźniliśmy się, myślałam o Alexie, gdy właśnie ktoś mi wyjechał przed drogę. Od razu zahamowałam. O mało by nie doszło do wypadku. Nie zauważyłam, że działo się to przed domem One Direction. Gdy przyjrzałam się bliżej, zauważyłam, że w samochodzie jest Louis, Eleanor, Niall i Liam. Louis wysiadł, i wsiadł do mojego auta, on poznał mnie od razu, bo w pobliżu tylko ja miałam taki samochód. Zapytał.
- Nic ci nie jest ? Przepraszam, zrobiłem o specjalnie, ale nie wiedziałem, że jesteś aż tak rozpędzona. – Louis uśmiechnął się i zaproponował żebym weszła do ich domu, odmówiłam, ale on wymyślił, że pojedziemy moim autem do mojego hotelu. Zgodziłam się.. w sumie, to nie miałam wyjścia. Louis odstawił swoje auto, a wszyscy przesiedli się do mnie. Eleanor, usiadła obok mnie, a reszta miała usiąść z tyłu. Jechaliśmy, co chwile Louis dogryzał mi, że nie umiem jeździć, a wszyscy się z tego śmieli. Wreszcie dojechaliśmy i weszliśmy do mojego pokoju, Niall i Liam od razu usieli na kanapie włączając telewizor. Louis dosiadł się do nich później, a ja z Eleanor położyłyśmy się na moim łóżku i patrzyłyśmy w laptopie wyprzedaże sukienek. Później gadałyśmy o jutrzejszej imprezie urodzinowej El. Eleanor wymieniała kogo zaprosiła, to ma być taka mała imprezka, nic takiego wielkiego. Na urodzinach będzie Louis, Niall, Hazza, Liam z Sophią, oraz Zayn z Perrie. No i miałam przyjść ja. Tak rozmawiałyśmy o tych urodzinach, aż na zegarze wybiła godzina 23, Louis poprosił mnie żebym ich już odwiozła, Eleanor zapytała czy może zostać u mnie na noc, bo nie chce jechać do domu o tej godzinie. Oczywiście się zgodziłam, zostawiłam El w moim domu, a ja odwiozłam Nialla, Liama i Lou do domu, przed domem siedział Harry który patrzył w gwiazdy, robiłam wszystko żeby mnie nie zauważył. Niestety dzięki Lou nie udało mi się i Harry wsiadł do mojego auta, chciał znów do mnie jechać, ale tej nocy na pewno nie było by tak miło, bo zaczął rozbierać mnie wzrokiem, aż wreszcie mnie pocałował i zaczął się do mnie dopierać. Odepchnęłam go i powiedziałam, że Eleanor czeka na mnie w moim domu. Poprosił mnie, żebym ją jakoś spławiła, żebym się nie martwiła. Napisałam jej, że musze pojechać jeszcze do mojej przyjaciółki Lottie, bo ma uszkodzoną nogę. Gdy napisałam, Harry znów wbił się w moje usta, i rozszerzył moje usta swoimi, a ja po tym cicho jęknęłam. Zanurzyłam swoje dłonie w włosach zielonookiego, a on zaczął za mnie zdejmować bluzę, Harry poprosił, żebyśmy przesiedli się do tyłu. Zgodziłam się. Tym razem to ja byłam na górze usiadłam na nim okrakiem i zdjęłam jego koszulkę, a on moją. Nie miałam stanika, więc Harry od razu zaczął mnie tam całować, moje sutki stwardniały więc zaczął je ssać. Zdjęłam jego spodnie i bokserki, i zeszłam w duł, wzięłam jego przyjaciela do buzi i poruszałam głową do góry i do dołu. Za każdym razem coraz szybciej..  Harry wydawał z siebie ciche jęki, co mnie podniecało. Czułam, że od zaraz dojdzie więc wyjęłam go z buzi. Harry szybkim ruchem zmienił nasze pozycje, teraz to on był na górze. Pocałował mnie w usta. I zdjął mi spodnie, całował mnie w usta, wsadził swoją rękę pod moją dolną bieliznę, i niespodziewanie wsadził we mnie dwa palce.
- Achh… Harry… - jęknęłam.
Harry wsadzał coraz mocniej.
- Achh… HARY, HARY…. – krzyczałam.
Wreszcie wyjął ze mnie palce, i zdjął koronkową bieliznę. Niespodziewanie wsadził we mnie swojego przyjaciela, mocnymi i ostrymi ruchami przyśpieszał.
- Harry, Harry.. nie przestawaj… - jęczałam.
Harry wyczuwał, że zaraz dojdę i przyśpieszył, a ja krzyczałam jego imię coraz głośniej. Wreszcie obydwoje doszliśmy i Harry położył się na mnie.
- I co żałujesz, że zostałaś ? – zapytał z pokazując dołeczki.
- No co ty, z tobą nigdy. – uśmiechnęłam się, a on wbił swoje usta w moje.
Zaczęliśmy się ubierać. Byliśmy już gotowi. Przesiedliśmy się na przednie siedzenia. Harry mnie pocałował i się pożegnaliśmy.  Hazza wszedł do domu, a ja odjechałam po 10 minutach byłam już w hotelu. I dostałam SMS
           Jestes Cudowna :*

Wiedziałam, że to od Harre’go. Nic mu nie odpisałam. Tylko poszłam pod prysznic, a później gadałam z El. O 2 rano wreszcie położyłyśmy się spać. Spałam z Eleanor w jednym łóżku, ale nie przekazało mi to. Wreszcie usnęłam. 


                                        **********************************
                                                   HEJ :) 
W tym rozdziale dodałam +18, ale takie słabe bo pierwszy raz to pisałam wybaczcie. Następny dodam jutro, KOFFAM WAS :* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz