Główni Aktorzy

Główni Aktorzy

sobota, 26 lipca 2014

ROZDZIAŁ 6

Obudziłam się, była godzina 8.30, spałam w sukience. Spojrzałam w lustro wyglądałam jak jakaś śmierć. Poszłam pod prysznic, wykąpałam się i przebrałam w link. Zdjęłam moje wysokie szpilki i zapominając o wszystkim, zaczęłam trenować układ na dzisiejsze zajęcia,, po 20 minutach treningu, dostałam sms, był od Louisa.
            Przyjedx teraz do parku Garenwaal ;)
Usiadłam na łóżku i musiałam podjąć szybką decyzję, z prawdziwą niechęcią odpisałam Louisowi.
       Dobrze, bede za 20 minut.
Założyłam szpilki, okulary pasujące do stroju wsadziłam do torby. Zamknęłam mój pokój i wywołałam windę. Zjechałam na duł, po czym wyszłam do auta, wsiadłam do niego, po czym zawahałam się czy spotkać się z Louisem, ale wzięłam 3 duże oddechy i odjechałam, Po 10 minutach byłam na miejscu. Lou siedział na ławce, i nawet nie zauważył, że idę w jego stronę. Dopiero gdy  usiadłam obok niego, poznał mnie i powiedział.
- Wiem, że jesteś zła.. ale on naprawdę tego nie chciał. – powiedział, a ja cały czas milczałam.
Louis tłumaczył się za Harre’go jak tylko mógł, a ja wreszcie wybuchłam złością.
- Co ty sobie wyobrażasz ? Że kilka słów załatwi to co czuje ? Każdy chłopak jest taki sam. – Na te słowa wstałam i odeszłam, ale Louis mnie dogonił, złapał za rękę i nadal mówił.
- Nie prawda, nie wszyscy jesteśmy tacy sami. Harry cię kocha, ale Teylor nie chce dać mu spokoju. – nadal tłumaczył.
- Nie chce z wami rozmawiać wszyscy jesteście okropni. – powiedziałam i wsiadłam do auta.
Pojechałam do apartamentu, a tam znów zaczęłam płakać.
~~~Harry~~~
- Stary, nie pierwsza, nie ostatnia. – Pocieszał mnie Zayn
- Tak, łatwo ci mówić. JA JĄ KOCHAM.. chyba nie wiesz co te słowa znaczą Zayn. – oburzyłem się i nagle do pokoju wszedł Louis.
- Ona naprawdę nie chce nas znać. – Powiedział przytulając mnie.
-…. mówiłem. – Odwróciłem się od Zayna i Louisa, i łza zleciała mi po policzku.
- Zayn wyjdziesz ? – zapytał Louis.
- Jasne. Pogadajcie. – Zayn poczochrał od tyłu moje włosy i wyszedł z mojego pokoju.
Louis pociągnął mnie na duchu, mówiąc że nie jest mnie warta, a ja go posłuchałem.. jeszcze nie wiedziałem jaki błąd popełniam.
~~~~Angela~~~
Była godzina 14.20, więc zaczęłam szykować na zajęcia, po kąpieli ubrałam się w link zrobiłam lekki makijaż, żeby zakryć zapłakane oczy, uczesałam się w koka, wzięłam torbę i wyszłam z apartamentu, wsiadłam do auta i o 15.44 byłam pod Salą Taneczną. Wszystko zostawiłam w aucie i weszłam do Sali, zaczęłam się rozgrzewać. Podeszła do mnie Milly, co mnie trochę zdziwiło.
- Co się stało, jesteś jakaś dziwna ? – Zapytała.
- To przez takiego jednego dupka, ale nie ważne. – Odpowiedziałam.
- No dobrze, po zajęciach pogadamy. – Uśmiechnęła się.
Na sale wpadł Alex, o mało by się spóźnił bo byłą 15.58. Podbiegł do mnie i mnie przytulił.
- Hej Alex – Uśmiechnęłam się.
- Hej, Angel. – Pocałował mnie w policzek.
Na sale przyszedł Patrick i powiedział, że zaczniemy od drugiej części. Na początku dużo się myliłam, ale Patrick pokazał jak robi się ruch, który mi zupełnie nie wychodził. Gdy już prawie nam wychodziło Patrick powiedział.
-  Podobają mi się wasze relacje, ładnie pracują Alex z Angelką, Dove z Neufratem oraz Milly z Zandayem, oni spotkali się naprawdę, a w resztę wątpię, ale też ładnie pracuję. Teraz powtórzymy sobie oby dwie części razem i za jakieś 20 minut będzie koniec zajęć.
I tak było po 20 minutach Patrick nas wypuścił, Milly z Zandayem od razu podbiegli do nas i zaproponowali wspólny wypad, wzięliśmy jeszcze Dove z Neufretem i Eleanor z Robertem. Poszliśmy na pizze, śpiewaliśmy, gadaliśmy od razu całą 8 znaleźliśmy wspólne tematy, potem zatrzymaliśmy się w parku i  mówiliśmy sobie jakie mamy marzenia, Dove zaczęła.
- Ja marzę o chłopaku, który będzie mnie wspierał, rozmawiał ze mną, spędzał ze mną dni i noce, będzie moim księciem. – powiedział przytulając się do mnie.
- Ja marzę, o tym by zwiedzić cały świat w między czasie tańczyć. – przyznał się Robert.
- A ja marzę, żeby być wreszcie szczęśliwa z moim chłopakiem, żeby przestał być sławny… - rozmarzyła się Eleanor, a ja ją przytuliłam.
- Ja chcę mieć ogromną sławę. – powiedział Neufrat.
- A ja chcę mieszkać jak król. – uśmiechnął się Alex.
- A ja bym chciała być na gali Goolden. – Powiedziała Milly.
- Chcę tańczyć w zespole One Republic. – powiedział Zenday.
- Teraz twoja kolej Angela, o czym marzysz ? – zapytał Alex.
- Ja marzę, żeby wygrać te mistrzostwa i zostać Wielkiej Światy Tancerką. – powiedziałam spoglądając na gwiazdy.
- Jeśli nadal będziemy taką zgraną grupą, to mistrzostwa mamy już w garści. – powiedziała Milly.
Nagle ktoś do mnie zadzwonił, był to Louis, odrzuciłam połączenie. I zaczęłam śmiać się z resztą, po czym wróciliśmy całą grupą, każdy do swoich aut, nie pozwoliłam Milly i Eleanor jechać autobusem, więc odwiozłam je do domu, po drodze wymieniając się z Milly numerem telefonu. Wysadziłam Milly przy jej domu i pojechałam odwieźć Eleanor, ale ona nalegała, żebym weszła. Zgodziłam się, nie miałam wyjścia, El nie mogła dowiedzieć się co jest między mną a Harrym. Weszłam z nią do domu, na kanapie w salonie siedział Niall, Louis i Hazza. Niall od razu wstał i wziął mnie na kolana, wiedząc, że nie chciałam siedzieć obok Lou, a tym bardziej obok zielonookiego, Niall położył mnie na swoich kolanach, na których z czasem usnęłam. Niall wziął mnie na ręce i położył w jego pokoju .
~~Harry~~
Czemu ona leży mu na kolanach ? Powinna teraz do mnie się przytulać, ale nie oczywiście ja wszystko spieprzyłem.
- Ejj, Niall ona chyba usnęła na twoich kolanach. – odezwał się Louis.
- Upss. – Niall wziął ją na ręce i zaprowadził do siebie do pokoju.
Gdy to robił, zaciskałem pięści i zęby. Byłem wkurzony, Louis to zauważył, ale nie mógł ze mną o tym rozmawiać przy El. Poszedłem do swojego pokoju i położyłem się.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz